Wspólnota

In Veritate et Amore

Pius XI ENCYKLIKA DIVINI REDEMPTORIS

Święty Józef wzorem i opiekunem

81. Aby przyśpieszyć upragniony Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym", całą akcję Kościoła skierowaną przeciwko komunizmowi na całym świecie oddajemy pod opiekę św. Józefa, możnego protektora Kościoła katolickiego. On bowiem należał do stanu robotniczego i doświadczył na sobie goryczy ubóstwa wraz z powierzoną sobie Świętą Rodziną, której był kochającym i gorliwym opiekunem. Pod jego pieczą znajdowało się Boże Dzieciątko, gdy Herod wysłał swoich siepaczy, aby je zabili. Wypełniając wiernie i sumiennie swe codzienne obowiązki, stał się wzorem dla tych, którzy na chleb zarabiać muszą pracą własnych rąk. Jak najsłuszniej nazwany sprawiedliwym, jest jaśniejącym przykładem tej chrześcijańskiej sprawiedliwości, która winna przenikać życie społeczne.Pius XI ENCYKLIKA DIVINI REDEMPTORIS

Duchowość Charyzmat Ideał życia


IDEAŁ ŻYCIA
(Reguła – zasady ogólne spisane przez założyciela wspólnoty)


I CEL WSPÓLNOTY

1. Podstawowym celem powstania Wspólnoty jest Chwała Boża, aby ci, którzy zadeklarowali swoją przynależność do niej, łącząc swoje prace i modlitwy z całą Wspólnotą, zdobywali chrześcijańską doskonałość i troszczyli się o Chwałę Boga i własne uświęcenie. Wierni, ufni w pomoc i działanie Ducha Świętego, którego Bóg udzielił wszystkim, zjednoczyli się we wspólnym celu, jako wierne dzieci Kościoła katolickiego, do życia z wiary i do lepszego wypełniania dwóch największych przykazań mianowicie: ”Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją siłą, a bliźniego swego jak siebie samego”(Mk 12,30-31). Zostali napełnieni tęsknotą, by podążać za powszechnym powołaniem do Świętości w Kościele, w którym dążą do doskonałości w miłości według ich sposobu życia [1].

2. Poprzez to mają nadzieję lepiej wypełnić swoje chrześcijańskie apostolstwo jak również osiągnąć skuteczną pomoc przy „przenikaniu i udoskonalaniu rzeczy doczesnych duchem Ewangelii”[2] według udzielonych darów łaski i sytuacji życiowej, w której są ustanowieni jako członkowie jednego Ciała Chrystusa. (por. 1 Kor.12, 4-31).

3. Wierzą, że „miłość jako więź doskonałości i doskonałego wypełnienia Prawa” (por.Kol 3,14: Rz.13,10) kieruje wszystkie środki świętości, ożywia je i prowadzi do celu [3]. W poszukiwaniu świętości uczą się lepiej służyć Bogu i Kościołowi mając nadzieję na wykorzystanie swoich kwalifikacji odnoszących się do życia społecznego [4]. 
Członkowie Wspólnoty czczą w szczególny sposób świętego Józefa jako źródło szlachetności. Jak on chcą być zawsze na nowo gotowi dla Pana Boga rezygnować z własnych planów, praktykować sprawiedliwość przez miłosierdzie oraz ochraniać i wspierać słabych i zagrożonych (por. Mt 1, 18-24).
W osiągnięciu tego celu poświęcają się szczególnie Najświętszemu Sercu Jezusowemu, Niepokalanemu Sercu Maryi oraz Przeczystemu Sercu świętego Józefa.

4. Z doświadczenia, iż każdy obciążony jest grzechem pierworodnym i szybko wpada w wielorakie rozczarowania i błędy, wierni różnych stanów i zawodów zjednoczyli się we Wspólnocie jako wierni szafarze rozmaitych łask Bożych, „by służyć i wspierać siebie nawzajem takimi darami, jakie każdy otrzymał” (por. 1 P 4,10). Chcą w ten sposób przyczynić się do „wzrostu Ciała dla budowania siebie w miłości”(Ef 4,16) Dlatego też Wspólnota nie ogranicza się tylko do osób świeckich, lecz także otwarta jest na kapłanów i osoby zakonne. 

II. NAZWA WSPÓLNOTY

5. Wspólnota nosi nazwę Świętego Józefa, gdyż Jego przykład nieugiętego mimo przeciwności losu w wierności Bogu i Matce Bożej jest źródłem inspiracji w kształtowaniu osobowości. Jest wzorem życia doskonałego chrześcijanina. Kościół, który jako społeczność ludu Bożego nazywa siebie również Rodziną Bożą, widzi szczególne miejsce św. Józefa w tej wielkiej Rodzinie i uznaje Go za swego szczególnego Patrona.

III. POMOC W OSIĄGNIĘCIU ŚWIĘTOŚCI WE WSPÓLNOCIE
  
6. Wielki skarbiec duchowych doświadczeń nagromadził się poprzez stulecia w życiu Kościoła. Ze świętych Ewangelii, innych pism Nowego Testamentu, z wypowiedzi nauczycielskiego urzędu Kościoła jak również z licznych opracowań prawowiernych duchowych nauczycieli a także z żywotów Świętych możemy czerpać te skarby. Katechizm Kościoła Katolickiego w szczególny sposób oferuje nam te skarby dla naszego czasu. Każdy chrześcijanin powinien zatopić się w tej źródłowej lekturze dla swojego duchowego pokarmu wiary, nadziei i miłości w sposób kontemplacyjny.

7. We Wspólnocie każde spotkania jak również pojedyncze kontakty między członkami służą wzajemnej pomocy dla owocniejszego przeżywania tych skarbów.. Prostą konsekwencją zaangażowania się w życie Wspólnoty jest regularne uczestnictwo w spotkaniach [5] i poczucie odpowiedzialności za realizację zobowiązań podjętych przez Wspólnotę. Wspólnota jest pomocna, by członkowie mogli lepiej rozpoznać wokół siebie i czynnie przeciwstawiać się „atakującemu sposobowi myślenia tego świata” i powszechnie „przenikającym błędom modernizmu”, błędom, o których pisał Papież Pius X. Większa jasność umysłu powinna zostać uformowana przy „Blasku Prawdy” (Veritatis splendor) [6], przede wszystkim poprzez osobiste i własne „ukształtowanie w Chrystusie” a co za tym idzie kroczenie po drodze odnowy w duchu Ewangelii, by w pełni zrozumieć wołanie Apostoła, by całe życie stało się święte (1 P 1,15) [7].

8. ”Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rz 1,17). Według tych słów członkowie Wspólnoty starają się o wzrost życia płynący z wiary, w nadziei, zaufaniu, pokornej miłości i gotowości posłuszeństwa Bogu i Jego Kościołowi świętemu. Dlatego jest to konieczne, by każdy członek Wspólnoty wnosił głęboką miłość do Kościoła a także rosnącą tęsknotę za panowaniem Woli Bożej i „ducha Jezusa Chrystusa” (por Filip. 1,19) w najskrytszych zakamarkach serca.. Płomienne pragnienie prawdy i gotowość poznawania, jak również wewnętrznej przemiany muszą utrwalić się we wszystkich formach życia osobistego członków Wspólnoty. 9. Członkowie Wspólnoty kierując się hasłem IN VERITATE ET AMORE W PRAWDZIE I MIŁOŚCI) starają się współpracować z Maryją i Józefem w walce przeciw złu i wraz z Nimi wypraszać dar pokoju, czyli duchową odnowę Kościoła, która przyniesie wielu sercom pozbawionym pokoju, nawrócenie i pojednanie z Bogiem Szczególne wezwanie członków Wspólnoty powinno także brzmieć: „Fiat voluntas tua, sicut in cealo et in terra = bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”(Mt. 6,10)

10. Członkowie Wspólnoty dążą również do zachowania i pielęgnowania ufnej gotowości służenia Bogu. Nagany lub upomnienia starszych, do których mają osobiste zaufanie, powinni uczciwie i pokornie przyjmować przede wszystkim jeśli chodzi o błędy przeciwko miłości. Lecz jeśli usłyszą głos krytyczny lub otrzymają wskazówkę to powinni rozważyć to w sercu i rozpoznać, czy Bóg właśnie nie chce ich przez to pouczyć. Święty Augustyn pisze: „Sprzeczek żadnych nie wszczynajcie, albo jak najprędzej je likwidujcie, aby gniew nie przerodził się w nienawiść i ze źdźbła nie zrobił belki” [8]. Ta gotowość powinna być szczególnym znakiem ich duchowej drogi. Członkowie Wspólnoty powinni pokornie, angażując wszystkie swoje możliwości wsłuchiwać się w upomnienia w głębokiej ufności, iż Bóg również upomina i pozwala odkryć drugą stronę prawdy. W ten sposób wszystkie przeszkody odnoszące się do miłości Boga i bliźniego, które do tej pory pozostawały w ukryciu, mogą wyjść na jaw i zostać usunięte. Każdy człowiek skłania się do skrywania swoich własnych błędów, bądź zbyt mało stara się, by je w sobie odkryć.

11. W tym samym pragnieniu uwielbienia Boga członkowie wspólnoty powinni być gotowi odrzucać swoje pragnienia serca, gdy chodzi o szukanie Woli Bożej. Powinni dążyć do wewnętrznej otwartości, angażując osobiste łaski i doświadczenia, i szukać rady, by wypełnić to, co objawia się Wolą Bożą w świetle Ewangelii. W tym doświadczeniu poszukiwania chcą członkowie Wspólnoty naśladować „Miłość i pokorę Chrystusa” i je poświadczyć swoim życiem. Dlatego powinni być gotowi, by zrezygnować z własnej woli na rzecz doskonałości w Bogu. Tak więc starają się we wszystkim i z całą gotowością poszukiwać Woli Bożej i przyjmować jej wyroki w pełnym zaufaniu Bogu. Do tego służą również wskazówki, o których pisze święty Augustyn: „Przede wszystkim, bracia najmilsi, należy miłować Boga, następnie bliźniego, ponieważ są to przykazania w pierwszym rzędzie nam dane” [9].

12. Na drodze do Boga w ”wierze, nadziei i miłości” (1 Kor 13,13) członkowie Wspólnoty powinni oczyścić swoją gotowość ze wszelkich błędów i poszukiwać bez zastrzeżeń Woli Bożej i ją wypełniać. We wszystkich tych wysiłkach, prowadzeni w świetle Ewangelii i w duchu Kościoła oraz przynagleni chrześcijańską miłością, mają nadzieję stopniowo uczyć się, jak postępować [10]. Przy tym muszą starać się o płynące z serca stopniowe wzrastanie w prawdziwej miłości. We wszystkim powinni wpierw szukać „Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości” (Mt. 6,33) [11]. W ten sposób dojdą do jeszcze większej pokory, miłości i posłuszeństwa najświętszej Woli Bożej a poprzez posłuszeństwo do prawdziwej wolności, „wolności dzieci Bożych”, która wypływa z prawdy. (por J.8,32) [12], wolności „ w duchu Pańskim” ( 2 Kor.3,17).

13. Członkowie Wspólnoty starają się również dążyć do wypełnienia swoich ziemskich obowiązków stanu, w których wzrasta zjednoczenie z Chrystusem, gdy ich praca wykonywana jest według Woli Bożej [13]. W ten sposób rzeczywistość życia i porządek rzeczy [14] stają się lepiej odczytane w swojej wartości i formie ustanowionej przez Boga [15]. Tak więc dążenie do wewnętrznego życia w zjednoczeniu z Chrystusem w Kościele staje się coraz bardziej ściślejsze przede wszystkim poprzez uczestnictwo w Ofierze Mszy świętej.

14.Członkowie wspólnoty starają się w radości serca czynić postępy w osiąganiu świętości na tej drodze życia. Zabiegają również o to, by wszystkie przeciwności i trudy pokonywać w cierpliwości i roztropności. Na trudności [15], cierpienia bądź bezpodstawne zarzuty [16] patrzą ze spokojem, znad kart Ewangelii. Życie Świętych poucza, że niemal zawsze spotykają one tych, którzy idą Bożymi drogami [17] i że są tym większe, im większa jest sprawa, do której Bóg nas potrzebuje. Świadomi własnej słabości i licząc wyłącznie na Boga [18], członkowie Wspólnoty idą odważnie naprzeciw czekającym ich walkom , nigdy nie tracąc nadziei [19].

15. Powinni również wszystkie troski rodzinne, ludzkie kontakty pokładać w Bogu a na dopuszczone cierpienie spoglądać jako na zjednoczenie z Chrystusem i dźwigać je, jak o tym mówi Apostoł Paweł: „I wszystko, cokolwiek byście działali słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa dziękując Bogu Ojcu przez Niego” (Kol 3,17) a także: „Ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz.5,3-5)

III. APOSTOLSTWO I FORMACJA 


16.Wspólnota Świętego Józefa ma charakter apostolski: poprzez szerzenie kultu do Świętego Józefa a w szczególności do Jego Przeczystego Serca prowadząc adoracje Najświętszego Sakramentu i nabożeństwa ku czci Świętego Patrona Kościoła. Wyraża się on także poprzez szerzenie osobistego poświęcenia się św. Józefowi. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że akt oddania się oznacza całkowite zawierzenie i jest aktem wiążącym dla obu stron. Dlatego też członkowie Wspólnoty przyjmują drogę formacyjną poprzez dążenie do doskonałości chrześcijańskiej w naśladowaniu cnót Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

17. W ciągłych staraniach o pogłębienie wiary, o rzeczywiste życie z wiary i o własne uświęcenie, każdy członek Wspólnoty, według swojego stanu, zawodów i otrzymanych darów, poprzez świadectwo życia i w duchu dokonanych dzieł, będzie się starał prowadzić swoich bliźnich do Boga i do wiary [20]. Członkowie Wspólnoty chcą stać się „współpracownikami dla prawdy” (3 J. 8) i przyczyniać się do obrony chrześcijańskich wartości i bacznie obserwować problemy obecnego czasu. Chcą przy tym zważać na usilne i poważne upomnienia, które Apostołowie kierowali do pierwszych chrześcijan, a które dzisiaj urząd nauczycielski Kościoła z takim wysiłkiem powtarza. Apostolstwo i uświęcenie członków wspólnoty są nierozłączne.

18.Członkowie są wierni charyzmatowi wspólnoty, który obrali jako swoją drogę w służbie Bogu, Kościołowi i bliźniemu. Podstawowym charyzmatem „Wspólnoty Świętego Józefa” jest naśladowanie cnót św. Józefa, poprzez osobiste oddanie się Jego opiece, dla większej chwały Kościoła i zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi, przez co pragniemy włączyć się w dzieło nowej Ewangelizacji [21]. Apostolstwo na rzecz świętego Józefa realizowane jest zgodnie z życzeniem Ojca świętego, Piusa IX, który zalecał wiernym nabożeństwo do świętego Józefa, ustanawiając go Patronem całego Kościoła Powszechnego [22], a także wszystkich czcigodnych Następców świętego Piotra aż po dzień dzisiejszy [23]. 


19. Formacja we Wspólnocie przebiega w trzech etapach:

a)Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki” (Mt.1.20)

– członkowie poznają Świętego Józefa, jego duchowość oraz znaczenie nabożeństwa. Składają Ofiarowanie Świętemu Józefowi. Jest to jednocześnie droga NAZARETU, na której kandydaci zaczynają kroczyć po ścieżce ducha, tzw. incipientes.



ADSUM  – „oto jestem” jest naszą  odpowiedzią i jednocześnie postawą wobec Boga. Mamy przykład Abrahama z absolutnym przyzwoleniem na Boże kierownictwo, z jego dwukrotnym „oto jestem”, jest historia Samuela z zadziwiającą czujnością na Boży głos, z jego „oto jestem przecież mnie wołałeś” (1 Sm 3:4), mamy Izajasza z gorliwą gotowością realizowania zamysłów Stwórcy i jego słowa „oto jestem, poślij mnie” (Iz 6:8). Mamy za wzór Maryję, która pozwoliła całkowicie prowadzić się Bogu.(Łk 1:38). Jest także przykład Józefa, który nie bał się wziąć Maryi do siebie (Mt 1.20) Jest jeszcze największy przykład gotowości, który pozostawił Pan Jezus: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło.”( J 4 .34)



Fakt naszego przynależności do Boga nie może pozostawać samą deklaracją słowną, artykułem wiary, faktem "na niby", jednym z wielu frazesów chrześcijańskich, lecz winien być rzeczywistością. Rzeczywistość ta przejawia się po prostu tym, że Bóg ma możliwość ze Swej własności korzystać, dysponować nią według Swej woli. W praktyce więc nasza przynależność do Boga winna przejawiać się w naszej gotowości służenia Bogu, czynnego włączania się w realizację Jego celów na ziemi - w pracę w ramach Jego Kościoła.
Co konkretnie ma stanowić naszą pracę dla królestwa Bożego? W pierwszej kolejności jest nią opieka nad naszym własnym stanem duchowym. ponieważ jesteśmy członkami ciała Chrystusowego. Pierwszą dziedziną naszej pracy winno być utrzymywanie w należytym stanie naszych relacji z Bogiem.
Jako ludzie Boży w otoczeniu ludzi tego świata jesteśmy przeznaczeni do tego, by promieniować życiem Dzieci Bożych na zewnątrz. Nie znaczy to jednak, że obowiązek ten jest dla dzieci Bożych jakimś ciężarem. Przeciwnie, ponieważ miłują one Boga, są pod wrażeniem Jego wspaniałości i znana im jest nieporównywalna wyższość życia Bożego nad życiem zmysłowym.
Przykładem takiego życia we Wspólnocie Świętego Józefa jest przykład Domu Nazaretańskiego, gdzie wszystkie czynności, myśli i prace były podporządkowane i ukierunkowane na Boga . Świadectwo jakie dał Chrystus i Jego Rodzice, ukazuje także wielkość, jaką może osiągnąć życie rodzinne przeżyte z Bogiem, w prostocie i we wzajemnej miłości. „Nasz Nazaret” to nic innego jak przeżywanie dnia codziennego wraz ze wszystkimi jego blaskami i cieniami w perspektywie Bożej obecności.
"O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów."

b) „Józef uczynił tak jak mu polecił Anioł: wziął swoją żonę do siebie” (Mt 1.24)
- przyjmują nabożeństwo do Świętego Józefa oraz duchowość wspólnoty.
Ponawiają Ofiarowanie się Świętemu Józefowi i otrzymują Szkaplerz Świętego Józefa.
Ta droga to TABOR, gdzie członkowie dążą do wewnętrznej przemiany. To ci, którzy weszli na drogę i rozpoczęli wędrówkę i pragną współpracować z łaską Bożą poprzez modlitwę, dobre uczynki i dyscyplinę życia duchowego, tzw proficientes.
FIAT Maryi zawierało w sobie wszystkie późniejsze „tak” wszystkich wierzących w Chrystusa. W Jej fiat jest także nasze „tak” powiedziane Bogu na chrzcie świętym. Wsłuchajmy się lepiej w maryjne fiat. Niech ono pociągnie za sobą naszą wolę oddania Chrystusowi i Jego dziełu w Kościele i świecie.
Przez Maryję odpowiadamy: Tak, na Jego boski plan. Ona jest sercem ludzkości i poprzez Nią sercem świata, Ona pokornie potwierdza to przez miłość, przez służenie, poprzez skuteczne pośrednictwo z Sercem Boga.
Józef także wypowiedział swoje fiat wobec planu Bożego: Uczynił jak mu anioł polecił” (Mt 1.24) Nie zastanawiał się, nie dyskutował po prostu zaufał Bogu . Przeświadczenie o tym, że Maryja jest umiłowaną córką Ojca, a Józef wybranym z rodu Dawida uzdolniło ich do przyjęcia zadania, jakie mieli zrealizować w swoim życiu.
Od naszego "tak" zależy wejście na drogę powołania, przez które wypełni się Boży zamiar względem naszego życia. Nasza zdolność do miłości potrzebuje pewności, że sami jesteśmy miłowani przez Boga, że jesteśmy przyjmowani w całej prawdzie naszego istnienia. Według Jana Pawła II człowiek nie może żyć bez miłości. Jest wezwany do miłości Boga i bliźniego, ale żeby prawdziwie miłował, potrzebna mu jest ta pewność, że Bóg go miłuje. Wtedy pojawia się naturalna potrzeba powierzenia się, oddania siebie, przynależenia do kogoś większego, niż my sami.
Zdolność poznawania Woli Bożej można osiągnąć dzięki łasce Bożej i współpracować z nią. Człowiek może wzrastać w miłości Pana Boga, gdy jest przejrzysty i jasny, jeżeli jasno widzi. Aby móc dobrze działać, trzeba najpierw dobrze widzieć i umiejętnie rozpoznawać. Między widzeniem a działaniem jest rozeznanie. W życiu duchowym niczego się nie tworzy samemu, ale wszystko się otrzymuje od Boga. Rozeznawanie duchowe ma prowadzić do tego, aby widzieć nasze życie tak, jak widzi je Pan Bóg.. Jest więc ciągłym procesem, w którym pojawiają się wzloty i upadki. Dlatego we Wspólnocie podejmujemy wysiłek, by wspiąć się na górę – Górę Przemienienia, aby słuchać Jezusa, umiłowanego Syna Ojca („ Jego słuchajcie” (Mt 17.5). Na tej Górze doświadczamy nie tylko objawienia chwały Syna Człowieczego, lecz jednocześnie słyszymy jego zapewnienie: „Wstańcie, nie lękajcie się” (Mt 17 7)) Jezus na Górze Przemienienia nie jest sam — wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana. Pragnie, byśmy i my byli z Nim tam, gdzie On jest, abyśmy już teraz ujrzeli Jego i naszą chwałę. Taka była Jego ostatnia wielka modlitwa do Ojca (J 17,24). Nie ma innej chwały oprócz Jego chwały. Im bardziej, będąc zasłuchani w Niego i Jemu posłuszni, wpatrujemy się w Niego, gdy pozwalamy, aby Jego życie nas przenikało, tym bardziej On będzie jaśniał w nas. Uświęcenie jest największym przemienieniem. „Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi (...) a których usprawiedliwił — tych też obdarzył chwałą” (Rz 8,29–30). Przemienienie zaczyna się podczas chrztu, kiedy zasiewa się w nas jego ziarno. Jednak musi ono zakiełkować i wzrosnąć — my jesteśmy za to odpowiedzialni. Kiedy posłusznie pozwalamy prowadzić się Duchowi, coraz bardziej upodabniamy się do obrazu przemienionego Pana i stajemy się ludźmi przemienionymi. Przemienienie jest darem i zadaniem

c) „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu: pozostań tam, aż ci powiem” (Mt 2.13)
- wchodzą na drogę prowadzenia i pragną kontynuować stałe doskonalenie w odniesieniu do Miłości Boga i bliźniego, Otrzymują Medalion Świętego Józefa.
Jest to doświadczenia EMAUS, w którym wiara i uczynki otwierają się na Boga, by dać się prowadzić Jego Opatrzności, tzw perfecti.

EFFATA. My też jesteśmy pielgrzymami do Emaus. to otwartość na Boga i bliźniego, to wsłuchiwanie się w wewnętrzny Głos Boga, który pozwala nam poznawać Boga coraz bardziej. Maryja i Józef także poznawali Jezusa.. i towarzyszyli mu w drodze: podczas ucieczki do Egiptu, podczas corocznych pielgrzymek do Świątyni. Maryja towarzyszyła Jezusowi aż pod krzyż.
Józef był nie tylko gotowy, by pełnić wolę Bożą, lecz pozostawał otwarty na każdy znak Bożego prowadzenia. „Pozostań tam aż ci powiem” sugeruje, że Józef doświadczył jeszcze wielu objawień Anioła.
Nasza otwartość na Głos Boży to odkrywanie Słowa Bożego i Eucharystii. Ukazuje się przed nami piękny obraz zmartwychwstałego Mistrza z Nazaretu, który nie opuszcza swoich uczniów, ale nieustannie idzie razem z nimi. Jest On z uczniami, ale – podobnie jak opisuje to Apokalipsa (por. Ap 3,20) – stoi u drzwi i kołacze, czekając, aż zostanie zaproszony do wnętrza człowieka. Warto iść taką drogą poznania Boga – Słuchać słowa i karmić się Ciałem – a wszystko po to, aby On mógł w nas być.
Rozczarowani smutnymi wydarzeniami Wielkiego Piątku, męką i ukrzyżowaniem Jezusa, dwaj uczniowie opuścili Jerozolimę i udali się na wieś. Idąc do miejscowości Emaus, spotkali zmartwychwstałego Pana. Ich serca pałały radością, kiedy wyjaśniał im fragmenty Pisma. Jednak rozpoznali Go dopiero wtedy, kiedy przy łamaniu chleba wykonał te same znaki, co podczas Ostatniej Wieczerzy. Ewangelia pokazuje nam, że Chrystusa rozpoznajemy przede wszystkim w Eucharystii.
Warto zauważyć, że droga uczniów do Emaus jest obrazem Eucharystii. Jezus w czasie drogi wyjaśnia im Pisma, potem celebruje Eucharystię. To otwiera uczniom oczy i mogą Go rozpoznać. Słowo i Sakrament, ale również miłość, dzięki której zaprosili Go do siebie - to one są obecne w każdej Eucharystii.
Pan Jezus, podobnie jak uczniom w Emaus, i nam wyjaśnia Pisma, i dla nas łamie chleb. Nie daje nam ani złota ani srebra, ale dar o wiele cenniejszy, On do nas mówi i nas karmi. Ufność wypiera niepewność. Ta podróż z Jerozolimy do Emaus zmienia nas. Sam Chrystus jest towarzyszem naszej wędrówki.
Jezus daje się nam rozpoznać na Eucharystii. My jednak nie zawsze dostrzegamy tę Jego obecność. Patrzymy na znaki i nie widzimy, nie rozumiemy. Nie potrafimy przedostać się przez zasłonę znaków. Kiedy ogarnia nas lęk i przeżywamy samotność nieraz zamykamy się, nie przychodzimy z tym do Jezusa.
Autentyczne spotkanie z Jezusem nie da się zachować tylko dla siebie. Musi ono wyrazić się na zewnątrz. Stąd chrześcijanin, który nie dzieli się swą wiarą z innymi, zdradza brak żywego, osobistego doświadczenia. Kto doświadczył tak wielkiej radości, chce by i inni tego doświadczyli. Nie trzeba go do tego zmuszać, ani wiele mówić o obowiązkach wypływających z wiary. Jest to dla niego oczywiste. Dobrze przeżyta Eucharystia prowadzi nas do naszych bliźnich. Nigdy nie zamyka nas w sobie. Wiara jest czymś zaraźliwym, czymś co trzeba dzielić z innymi. Owocny udział we Mszy świętej rodzi nowy zapał do odnajdywania Chrystusa w codzienności, w naszych braciach. Eucharystia rozproszonych uczniów znowu jednoczy. Znowu chcą być razem.
Droga do Emaus jest także drogą rozeznania duchowego.a ono polega na szukaniu woli Boga. Tu trzeba dać się prowadzić Duchowi Bożemu. Jakość naszego rozeznania zależy od jakości naszego życia duchowego. Woli Boga trzeba szukać. Ona jest nam nie tylko dana, ale i zadana. 

IV FILARY DUCHOWOŚCI WSPÓLNOTY 

20.Podstawowym filarem duchowości Wspólnoty Świętego Józefa jest EUCHARYSTIA.
Msza Święta ma być najwyższym i centralnym punktem, duszą i życiem dla członków Wspólnoty.
Liturgia Godzin [24]zalecana także w Katechizmie Kościoła Katolickiego do odmawiania przez świeckich w miarę ich możliwości, ma ogromne znaczenie dla członków Wspólnoty. Ta modlitwa „ jest prawdziwym głosem Oblubienicy przemawiającej do Oblubieńca. Co więcej jest to modlitwa Chrystusa i Jego Ciała zwrócona do Ojca” [25]. Jest to publiczna modlitwa Kościoła, do której dołącza się również Wspólnota. Członkowie używają brewiarza dla świeckich. Gdzie jest to możliwe, a szczególnie podczas wspólnych spotkań celebracja Liturgii Godzin: Jutrznia, Nieszpory i Kompleta odmawiane są wspólnie.

Także inne formy modlitwy Kościoła jak adoracja Najświętszego Sakramentu, rozważania i wewnętrzna modlitwa, Różaniec, Droga Krzyżowa i inne [26] mają umacniać życie i aktywność członków Wspólnoty w całej pełni kontemplacji [27]. Czytanie i rozważanie Pisma świętego, publikacji nauczycielskiego urzędu Kościoła, pism nauczycieli i doktorów Kościoła i Świętych jak również katolickich pisarzy powinny umacniać podstawy wiary. 

a) WIARA

Wiara wprowadzająca w doświadczenie Bożej mądrości, mocy i prawdy Jego słów oświeca serca w sposób Nieporównywalny z żadną wiedzą o Nim. Na tej drodze przewodnikiem są słowa Filipa: Chodź i zobacz (J 1,46).
Na tym etapie doświadczamy pierwszych odcinków drogi błogosławieństw. Czujemy się szczęśliwi, bo doświadczamy obdarowania i odkrywamy, że więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu. Uczestniczymy w hojności Ojca, który daje nam udział w swojej miłości. Znajdują wiele radości w czynieniu dobra. Czujemy się dziećmi Ojca. Obdarowani i obdarowujący.
Z tak przeżywanej wiary wypływa POKORA. Jest prawdą o sobie samym i o Bogu. Pokora to chodzenie w prawdzie, a prawda to nic innego jak poznanie, że BÓG jest Dobrem Najwyższym.
Pokora jest fundamentem życia duchowego. Szatan boi się jej najbardziej, ponieważ nigdy jej nie doświadczył.

b) NADZIEJA
 Nadzieja czyni człowieka zdolnym do życia w świecie obietnic Bożych, Chrystusowych. I te obietnice dla nadziei są cenniejsze niż planowanie życia tylko na ziemi. Podobnie jak wiara, nadzieja stanowi drugą ważną aortę łącząca nasze serce z Bogiem. Jeżeli człowiek liczy na Boga w przeciwnościach, uniemożliwiających osiągnięcie Jego samego jako swego celu, tam działa nadzieja.
Nadzieja - jak uczy Katechizm - jest tą cnotą teologalną, dzięki której pragniemy naszego szczęścia Królestwa niebieskiego i życia wiecznego, pokładając ufność w obietnicach Chrystusa i opierając się nie na naszych siłach, ale na pomocy łaski Ducha Świętego. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę (Hbr 10,12). On wylał na nas obficie (Ducha Świętego) przez Jezusa Chrystusa(...) abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego (Tt 3,6-7)
Każdy człowiek dąży do szczęścia i cnota nadziei odpowiada temu dążeniu - podkreśla Katechizm. Bóg to dążenie wpisał w serce człowieka. Nadzieja oczyszcza to dążenie do szczęścia, ukierunkowuje je na Królestwo niebieskie, chroni przed zwątpieniem, podtrzymuje w opuszczeniu, poszerza serce w oczekiwaniu szczęścia wiecznego.
Wzorem nadziei chrześcijańskiej jest Abraham napełniony obietnicami Boga i oczyszczony przez próbę ofiary z syna Izaaka. „On wbrew nadziei, uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów” (Rz 4,18) . Nadzieja chrześcijańska rozpoczyna się od początku przepowiadania w ogłoszeniu błogosławieństw. One wznoszą naszą nadzieję do nieba jako do nowej Ziemi Obiecanej; wytyczają jej drogę przez próby, jakie czekają uczniów Chrystusa Jezusa. Nadzieja jest kotwicą duszy (Hbr 6,19), zbroją zbawienia (1Tes 5,8), zapewnia nam radość w czasie próby: Weselcie się nadzieją, w ucisku bądźcie cierpliwi (Rz 12,12). Wyraża się w modlitwie i karmi się modlitwą . Jest to więc cnota eschatologiczna, ukierunkowana na szczęście wieczne.
Nadzieja rodzi CIERPLIWOŚĆ. Największym wyzwaniem dla człowieka jest on sam. Cierpliwość nie istnieje sama z siebie. Ten, kto prawdziwie kocha jest cierpliwy. Człowiek przegrywa bitwy z samym sobą, ponieważ nie jest cierpliwy wobec własnej nędzy, słabości, choroby.
Do duchowej dojrzałości dochodzi nie ten, kto chełpi się chwilowym zwycięstwem – lecz ten, kto potrafi przemóc swoją słabość na co dzień.
Trzy zasady cierpliwości
• Jesteśmy opieszali i leniwi, lecz modlitwa, dyscyplina wewnętrzna, pomagają nam w naszej nadziei.
• Bóg poddaje nas próbom, jak chcemy Mu służyć.
• Bóg uświadamia nam, że sami nic uczynić nie możemy. On jest sprawcą wszystkiego.

c) MIŁOŚĆ 
Cały stworzony świat jest wyrazem Bożego pragnienia. Miłość wyraża się w pełnym zaangażowania uczestnictwie w życiu ludzi, o których na jakieś zasadzie myślimy, że zostali nam powierzeni.
Doskonałość chrześcijańska, której miłość stanowi istotę i cel - jest tym większa, im więcej jest miłości w duszy... im bardziej miłość przenika naszą działalność, im powszechniejsza jest ta miłość, bardziej aktualna, bardziej czynna i bardziej intensywna. - Jak żarówka w łączności z prądem elektrycznym świeci jasno, sama napełniona jest światłem i tym "z konieczności" służy ludziom - tak człowiek w łączności z Bogiem, z Jego miłością, niebo ma w oczach, i najczęściej idąc długim krokiem na wzgórza chrześcijańskiej dojrzałości, tym samym służy bliźnim wspaniałomyślnie, czynnie i ofiarnie. Miłość wyjaśnia wszystko, miłość wszystkiemu nadaje właściwy kierunek, wszystko czyni możliwym, wszystko odnawia. "Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko wytrzyma" (Kor 13,7). Kto z nas o tym nie wie? A skoro o tym wiemy, czyż nie wybiła dla nas godzina miłości?"[28].
Przeżywanie Miłości do Boga i bliźniego ukazuje SERCE CZYSTE, które stanowi o przyjaźni z Bogiem. Czystość serca to ciągłe współdziałanie z Panem Bogiem: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha” (PS 51.12). Serce czyste wyraża także czystość intencji: „Bądźcie czyści jak gołębice, ale przebiegli jak węże” (Mt 10.16) – to spotkanie z prawdą o samym sobie. Nie należy szukać pochwał u ludzi, lecz u Boga. Prawość serca to wyeliminowanie zakłamania. Dusze czyste mają moc wyjednywania łask u Boga. Człowiek czystego serca jest prostolinijny, nieskomplikowany, przejrzysty. Czyste serce cechuje przenikliwość i roztropność w sprawach Bożych. Czystość serca to wewnętrzny pokój i subtelność ducha.
 
d) SŁOWO
Słowo Boże jest duchem i życiem (J 6,63). Słuchając słowa, napełniamy się Duchem Świętym. Maryja przyjęła słowo Boga, które zwiastował Jej Anioł, to znaczy pozwoliła, by Duch Święty napełnił Ją. W ten sposób stała się brzemienną i poczęła Jezusa (Łk 1,26-38). Później śpiewała, że duch Jej raduje się w Bogu (Łk 1,47). Przyjmuj sercem słowo Boże, napełniając się Duchem Bożym, byś radował się w Bogu.
Święty Hieronim powiedział: "My, spożywamy Ciało i pijemy Krew Jezusa Chrystusa nie tylko w Eucharystii, czynimy to również czytając Słowo Boże".
Odkrywanie prawdziwego obrazu siebie w świetle Słowa Bożego może stać się szczególną drogą do poznania i przyjęcia własnej wartości. Jest to proces bardzo delikatny i trudny. Dokonuje się przede wszystkim na modlitwie. Przez modlitwę Słowem Bożym człowiek uczy się patrzeć na siebie „oczami” Boga.
Słowa zawarte w Piśmie Świętym nie są podobne do innych słów jakie kiedykolwiek słyszymy. Bóg sam objawia się nam przez Pismo Święte. Wierzymy, że całe Pismo Święte jest natchnione przez Ducha Świętego i musi być czczone jako Słowo Boże. W słuchaniu Słowa Bożego poznajemy głębię Bożej Miłości do nas i nasze obowiązki jako naśladowców Chrystusa.
Przyjęcie Słowa Bożego ukazuje nam naszą ODPOWIEDZIALNOŚĆ za SŁOWO jak również za nasze słowa.
Duch udziela charyzmatów, aby poszczególne członki Ciała mogły służyć jego wzrostowi. Miłość na służbie jedności Kościoła objawia się więc poprzez wierność otrzymanemu charyzmatowi
W konkretnej wspólnocie życia danym charyzmatem każdy posiada własne dary od Boga, na służbie jedności wspólnoty. Miłością ożywieni, służcie sobie wzajemnie tym darem, jaki każdy z was otrzymał. Żyć miłością we wspólnocie to rozpoznać swoje charyzmaty, mające służyć wszystkim pozostałym. Czasem z fałszywej pokory unikamy bycia we wspólnocie tym, kim z woli Pana mamy być. Niekiedy zaniedbujemy otrzymany dar.
Wypowiadane słowa to cenny element walki duchowej. Ludzka mowa może stać się polem działania szatana. „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12 36-37)
Język jest ambasadorem serca, a słowa odkrywają tajemnicę serc. Duch Święty uczy milczenia  w ciekawości. Duch Święty uczy milczenia języka. „Lepiej się potknąć na gruncie pod nogami, niż o wybryki języka” (Syr 20.18). Duch Święty uczy milczenia o osobistych planach.
 
V. NAŚLADOWANIE ŚWIĘTEGO JÓZEFA

21.Najbardziej wyraża swoją cześć ten kochający człowiek, który nosi w sercu tego, kogo czci, dąży do tego, aby doświadczyć i czynić to, co jemu się najbardziej podoba. Święty Józef pragnie brać udział w naszej codzienności. Dlatego droga naśladowania oznacza nie tylko budzić zaufanie, prosić o pomoc i gorliwie naśladować cnoty – lecz, by sam święty Józef rozpoznał w członkach Wspólnoty swój obraz, gdy będzie w niej coraz bardziej obecny, i gdy przez nią będzie mógł dalej służyć i kochać Jezusa i Maryję. Chodzi tutaj nie tylko o życie i działanie na wzór świętego Józefa, ale o współdziałanie z nim, o kontynuację jego troskliwej opieki.

22. Członkowie Wspólnoty czczą w szczególny sposób świętego Józefa jako źródło szlachetności. Jak on chcą być zawsze na nowo gotowi dla Pana Boga rezygnować z własnych planów, praktykować sprawiedliwość przez miłosierdzie oraz ochraniać i wspierać słabych i zagrożonych (por. Mt 1, 18-24).

a) Józef – mąż sprawiedliwy (Mt 1,19) Nie ma prawdziwej sprawiedliwości bez dwu ważnych cnót: cnoty mądrości i bojaźni Bożej. Św. Józef, nazwany w Biblii "mężem sprawiedliwym", posiadał obie te cnoty. Całkowite zawierzenie Bogu, nawet w sytuacjach trudnych, świadczyło o jego mądrości. Józef całkowicie postawił w swym życiu na Boga i do końca był już potem konsekwentny we wszelkim swoim działaniu. Był też spokojny i pogodny. A na spokój i pogodę, zwłaszcza w chwilach trudnych, mogą sobie pozwolić tylko ludzie mądrzy i wewnętrznie silni. Wiedzą bowiem, że Ten, któremu zaufali, jest wszechmocny i pełen miłości.
Sprawiedliwość idzie zawsze w parze z mądrością i bojaźnią Bożą. Mądrość - prawdziwie chrześcijańska - to nie to samo co ludzka wiedza. Mądrość to wielka cnota zrodzona z wiary, nadziei i miłości, a zarazem wspaniały dar Ducha Świętego uzdalniający do wyboru takiego stylu życia, który pozwoli w pełni rozwinąć własne człowieczeństwo i nie zmarnować żadnego z otrzymanych talentów. Mądrość chrześcijańska dla członków Wspólnoty polega na takim życiu, by został osiągnięty jego najwyższy cel, to jest zbawienie. Z cnotą mądrości łączy się cnota bojaźni Bożej.
Bojaźń Boża jest jednym z darów Ducha Świętego. Bojaźń Boża to delikatny, subtelny lęk przed tym, by Boga i Jego miłości niczym nie zranić, by się jej nie sprzeniewierzyć.

b) Święty Józef – pokorny. Pokora świętego Józefa ukazuje się w całym Jego życiu. Na niej rozwinęły się wszystkie cnoty, którymi w całej pełni zajaśniał. Bóg wybrał Go do spełnienia zupełnie wyjątkowej roli: uczynił go swoim zastępcą wobec własnego Syna. I chyba właśnie wielkość tej niezwykłej roli oraz ustawiczne czuwanie, by ją wypełnić jak najdoskonalej, sprawiły, że Józef coraz bardziej usuwał się w cień, schodził na drugi plan.
W naśladowaniu pokory świętego Józefa członkowie Wspólnoty umieją być wdzięczni. Cieszą ich własne sukcesy, ale zdają sobie dobrze sprawę, że zawdzięczają je Bogu. Człowiek pokorny jest radosny. Cieszy go dobro, które czyni, a serce ma pełne wdzięczności za wszystko, co otrzymał. Człowiek pokorny staje się wielki przez swą prostotę i skromność.

c) Święty Józef – posłuszny. Święty Józef odznaczał się przez całe życie najdoskonalszym posłuszeństwem woli Bożej, jakimkolwiek sposobem była mu ona objawiona. Stawał niejednokrotnie przed trudnymi wyborami. Posłuszeństwo Bogu i Jego nakazom czyni człowieka wewnętrznie spokojnym i wolnym. Człowiek posłuszny Bogu wie, komu zaufał, i wie, że Bóg nie nakłada na człowieka ciężarów niemożliwych do uniesienia. Posłuszeństwo polega na uznaniu wielkości Boga jako Stwórcy, uznaje jednocześnie, że Bóg ma prawo stawiać wymagania, a obowiązkiem człowieka jest dostosować się do nich, tym bardziej, że owe wymagania - zawarte w przykazaniach i zaleceniach ewangelicznych - zostały podyktowane miłością. Przykazanie bowiem nie ogranicza wolności, ale samowolę. Uznanie autorytetu Boga i zależność od Niego wcale nie przeszkadza ludzkiej wolności. Jeśli uznajemy, że jest Najświętszym Stwórcą, Panem i Dawcą wszelkiego życia, to siłą rzeczy musimy okazać należną Mu cześć wyrażającą się przede wszystkim w posłuszeństwie wobec Jego przykazań.

d) Święty Józef – radosny. Matka Boża wyśpiewała swoje dziękczynne Magnificat za dar macierzyństwa Bożego. Niewątpliwie i z przepełnionego radością serca św. Józefa płynęły słowa dziękczynienia i uwielbienia. Przyjście Chrystusa na świat było dla św. Józefa źródłem ogromnego szczęścia. Syn Boży powierzył się całkowicie jego rękom, zdał się bez reszty na jego ojcowską troskę i opiekę. Bóg nie jest Bogiem udręczenia, ale Bogiem pokoju, jakiego świat dać nie może, bo go nie ma, i Bogiem radości. Radością i szczęściem napełniło się serce Józefa, kiedy po dniach rozterki i niepewności otrzymał od Boga zapewnienie, że Ten, który się narodzi z jego dziewiczej Małżonki jest Synem Bożym.
Radość chrześcijańska przeżywana przez członków Wspólnoty ma być dyskretna, szczera, która swój optymizm czerpie w zakotwiczeniu się w Bogu. Podstawowym źródłem radości jest świadomość, że Bóg nas kocha, że się z nami jednoczy przez łaskę i miłość.

e) Święty Józef milczący. W milczeniu pełnym wiary i uległości święty Józef przyjął objawienie o cudownym poczęciu Jezusa wezwanie do bycia jego przybranym ojcem i opiekunem. Milczenie św. Józefa na kartach Ewangelii powinno zostać odczytywać jako wielkie wołanie o uszanowanie daru mowy. Pismo Święte stwierdza, że z obfitości serca usta mówią. Jeśli zaś w sercu ma być obfitość dobra, miłości i mądrości, to czerpać je trzeba od Tego, który sam jest Dobrem, Miłością i Mądrością, który jest Bogiem pokoju. Aby zaś usłyszeć w sercu Jego głos, trzeba się wewnętrznie uciszyć, trzeba poznać wartość cnoty milczenia. Józef przypomina, że Chrystusa i Jego tajemnice można przyjąć tylko w milczeniu. Właśnie to milczenie pozwoliło mu warz z Maryją „zachowywać w swoim sercu” i „rozważać” tajemnice, których był świadkiem (Łk 2,19.51) Gdyby rozpraszał uwagę na próżne słowa, nie mógłby utrzymać kontemplacyjnego spojrzenia na Jezusie. Spoglądając na niego, członkowie Wspólnoty mogą łatwiej dojść do przekonania, że życie natłoczone zdarzeniami nie jest życiem bogatym. Milczenie, które porządkuje życie, przyczynia się do wewnętrznego wzbogacenia. Adoracja, podziw, miłość, cierpienie, radość stawały się głębsze w duszy Józefa dzięki zawartości, jaką im nadawało jego milczenie.

f) Święty Józef – Czciciel Maryi. Święty Józef towarzyszył wiernie Maryi. Nie odstępował w chwilach radości i próby. Był przy Niej w betlejemskiej grocie i w drodze wiodącej przez pustynię do Egiptu. Z wdzięcznością niósł Jezusa do świątyni i pełen niepokoju szukał Go wraz z Nią po przedmieściach Jerozolimy. W tej wierności i stałej obecności przy Matce Jezusowej przejawia się cała najgłębsza miłość i cześć Józefa dla Maryi. Święty Józef uczy prawdziwej czci do Matki Najświętszej, jako Tej, która nieustannie wskazuje na Jezusa i prowadzi do Niego.

23.Nabożeństwo do Przeczystego Serca świętego Józefa. „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Przeczyste Serce Świętego Józefa jaśnieje wielkim blaskiem w Kościele, dlatego, że jest wynikiem najściślejszego zjednoczenia – komunii – z Najświętszym Sercem Jezusa i Niepokalanym Sercem Maryi. Żadna ziemska miłość nie może być porównana z tą miłością, jaką Józef miał dla Jezusa, powierzonego jego opiece. Jego miłość nie miała żadnych granic, podobnie jak nie miała granic nieskończona dobroć, którą widział w Jezusie. Dlatego żył jedynie dla Niego, swego Boga i Pana, nie myślał o niczym innym, jak tylko o tym, aby Mu się przypodobać, gotów zawsze wykonać dla Niego wszystko.
Dążenie do większej miłości prowadzi do poszukiwania głębszej czystości serca. Czystość serca objawia się w czystości myśli, uczuć i ciała. Jest konsekwencją życia pierwszym przykazaniem, które domaga się poddania całej ludzkiej osoby Bogu. Jezus mówi: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą (Mk 12, 30).
"Czystość jawi się jako szkoła daru z własnej osoby. Panowanie nad sobą jest podporządkowane darowi z siebie. Czystość prowadzi tego, kto ją praktykuje, do stawania się wobec bliźniego świadkiem wierności i czułości Boga" [29].
Czystego serca może być jedynie ten, kto pragnie oglądać Boga całą swoją osobą. Miarą czystości jest więc miara miłości. Zaproszenie do czystości serca, umysłu i ciała jest zaproszeniem do oglądania Boga. Kiedy człowiek doświadcza wielkiej miłości Boga, jego czystość serca, umysłu, uczuć i ciała staje się tak oczywista, iź nie potrzebuje wiele o niej mówić. Jezus nie mówił o swojej czystości. Jego miłość do Ojca wyrażała się w absolutnej czystości całej Jego Osoby.
Troska o czystość ma prowadzić przede wszyst¬kim do wewnętrznego wzrostu w miłości. Czystość byłaby "próżną cnotą", gdybyśmy nie szukali miłości i nie dążyli do niej. Pomocą w staraniu się o szeroko rozumianą czystość serc w naśladowaniu świętego Józefa jest przyjaźń z eucharystycznym Jezusem i Niepokalaną Maryją.

24.APOSTOLSTWO TRZECH SERC. Zapatrzeni w Świętą Rodzinę, która jest darem, członkowie Wspólnoty opierając się na duchu Nazaretu, przede wszystkim wielbią Boga i dziękują Mu za Słowo Wcielone.
Najświętsze Serce Jezusa to sanktuarium, w którym mieszczą się: sprawiedliwość, miłość i miłosierdzie. W Sercu Jezusa Bóg otrzymuje pełnię chwały Niepokalane Serce Maryi jest pełne łaski i prowadzi do wewnętrznego zjednoczenia w miłości z Chrystusem i z ludźmi – przypomina o konieczności przylgnięcia sercem do Zbawiciela.
Serce Świętego Józefa uczy wypełniania, gotowości do przyjęcia woli Bożej, szukania jej i przyjmowania w milczeniu. Zadziwia roztropnością przy podejmowaniu decyzji, posłuszeństwem poznania Woli Bożej, męstwem, troską o najbliższych, szacunkiem dla swej Oblubienicy – Maryi – i Jezusa. Niepokalane Serce Maryi

Serca Maryi i Józefa wynagradzały miłością brak miłości ze strony tych, którzy nie okazywali Bogu wdzięczności. W uczuciu adoracji, dziękczynienia i wynagrodzenia chcemy przedstawić Słowu Wcielonemu ukrytemu w Tabernakulum nasze prośby. Adorując rozważamy i przeżywamy tajemnicę miłości całopalnej, w której Chrystus ofiaruje nas Ojcu Przedwiecznemu.
 
Serce Maryi i Serce Józefa koncentrowały się codziennie na Sercu Bożego Syna. Maryja i Józef nieustannie adorowali Słowo Wcielone przebywające wśród nich.
Te Trzy SERCA w ciszy uwielbiały BOGA, dziękowały Mu i prosiły. Złączone ze sobą w pełni prawdziwej komunii, harmonizując ze sobą, uwielbiały Stwórcę, a doskonałość usposobienia ich Serc była nieporównywalna.
Członkowie Wspólnoty zapatrzeni w Ich blask realizują charyzmat Wspólnoty: wynagradzają Sercu Jezusowemu, zanoszą błaganie w Sercu Maryi i Józefa oraz uczą się gościnności, aby należeć do “prawdziwej rodziny Jezusa” (por. Mt 12, 46-50) i być z Nim jakby “spokrewnionymi”, szukając przede wszystkim i we wszystkim poznania i wypełnienia Woli Bożej.

25.Wprowadzając w czyn Ideał życia należy pamiętać, że kształtowanie serca Wspólnoty nie jest i nigdy nie może być uważane za zakończone. Dynamika życia osobistego i wspólnotowego musi ciągle przebiegać między już i jeszcze nie. Z pewnością Bóg pragnie ukazać całkiem nowe horyzonty, których dzisiaj członkowie nawet się nie domyślają . On jeden wie kiedy to nastąpi i w jaki sposób. Nasłuchują więc głosu stwarzającego Boga [30]. Niech nigdy nie zabraknie miłosnej uległości wobec Jego stwórczych planów ani odwagi i wspaniałomyślności, by wchodzić - choćby to wiele kosztowało - na drogi całkiem nowe, rzadko uczęszczane i trudne, pamiętając, że "Bóg mówi [także] pośród nocy" (Pnp 1,7).

26.Rozwój i trwanie Wspólnoty, w dużej mierze zależy od tego, na ile wszystkie te słowa staną się ciałem w życiu jej członków. Każdy musi więc szczerze i poważnie pracować nad rozwojem własnego życia wewnętrznego oraz zachęcać i pomagać w tej pracy swoim bliźnim pamiętając, że czymś największym i najważniejszym, do czego człowiek może dojść w życiu, jest świętość.

Składam podziękowania świętemu Józefowi i przez niego jego Synowi i Matce za wszystko to, co dobrego uczynili dla Kościoła i dla mnie osobiście.

Święty Józefie,
Razem z Tobą pragniemy mieć serce dla tych, którzy są spragnieni miłości i bezpieczeństwa, którzy cierpią z powodu braku ojcowskiej opieki lub rozbicia małżeństwa i rodziny… Święty Józefie, pokaż nam drogę czystej miłości dla samotnych, abyśmy potrafili kochać szczególnie tych, których nikt nie kocha. Bądź z nami, abyśmy mogli przekazać spragnionemu światu miłość Ojca Niebieskiego. Amen.

Założyciel Wspólnoty Świętego Józefa
opracowano 1996-2011


Skróty użyte w niniejszym opracowaniu: AA= Apostolicam actuositatem, Dekret o Apostolstwie Świeckich
CL papież Jan Paweł II, Christifideles laici posynodalna adhortacja apostolska o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie z 30.12. 1988
DS. Enchiridion Symbolorum, Definitionum et Declarationum de rebus fidei et morum
LG Lumen gentium, Konstytucja dogmatyczna o Kościele

______________
[1] CL 16 „Dziś wszyscy chrześcijanie powinni jak najpilniej podjąć drogę ewangelicznej odnowy w wielkodusznej odpowiedzi na wezwanie Apostoła do tego, „aby w całym postępowaniu stali się świętymi”
[2]  AA Rozdz 2 ust 5
[3] LG 1 „Chodzi o to, aby wszyscy ludzie, złączeni dziś ściślej więzami społecznymi, technicznymi, kulturalnymi, osiągnęli również pełna jedność w Chrystusie”
[4] LG 1 tamże
[5] Zob. Hbr 10, 24-25: "Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak to się stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień".
[6] Jan Paweł II Veritatis splendor z 6.08.1993.
[7] CL 16
[8] Reguła św. Augustyna rozdział VI, 40
[9] Reguła świ. Augustyna rozdział I, 1
[10] AA 7 ust 5
[11] AA 7 ze\wskazówkami społecznych encyklik  Leona XIII, Piusa XI
[12] Veritatis Splendor 31 ff
[13] AA 4 ust 1 CL 17 i 55
[14] AA 7 ust 2
[15]  Zob. Mt 7,13-14: "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!".
[16] Zob. Mt 5,11-12: "Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami".
Łk 6,22-23: "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast [...] biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom".
J 15,18: "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego Pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać".
[17]    Zob. Syr 2,1: "Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia".
Zob. Bł. O. Honorat KOŹMIŃSKI OFMCap, Cytat na wystawie w klasztorze Kapucynów w Nowym Mieście n. Pilicą: "Trudy i prześladowania to zwyczajna droga, którą się idzie do świętości i chwały".
tamże  w: Mądrość budowania, Wrocław 1988, s. 45: "Czyż nie wiesz, że prześladowanie było zawsze zapłatą gorliwych sług Bożych?!"
[18] Zob. 2 Kor 12,9b-10: "[...] moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny".
[19] Zob. Za 4,6b: "Nie siła, nie moc, ale Duch mój [dokończy dzieła] - mówi Pan Zastępów".
[20] AA 6 ust 2
[21] Jan Paweł II Redemptoris missio 1 ”Bóg otwiera przed Kościołem horyzonty ludzkości lepiej przygotowanej na ewangeliczny zasiew. Mam wrażenie, że nadszedł moment zaangażowania wszystkich sił kościelnych w nową ewangelizację i w misję wśród narodów. Nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom”
[22] Papież Pius IX Encyklika Quemadmodum Deus
[23] Papież Jan Paweł II Adhortacja Apostolska Redemtoris custos
[24] KKK 1174
[25] Konstytucja Sacrosanctum Concillium 84
[26] KKK 2558 
[27]   LG 41 „Gdy na podstawie swego urzędu modlą się i składają ofiarę za swój lud i za cały Lud Boży, rozważając to, co czynią, i naśladując to, co sprawuje, apostolskie troski, niebezpieczeństwa i utrapienia nie powinny im być przeszkodą w uświęcaniu się, ale raczej dzięki nim mają wznosić się na wyższy stopień świętości, żywiąc i wspierając swą działalność obfitością kontemplacji na pociechę całemu Kościołowi”
[28] Paweł VI, Ecciesiam suam)
[29] KKK 2346
[30] Zob. J 16,12-13: "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe"