Wspólnota

In Veritate et Amore

Pius XI ENCYKLIKA DIVINI REDEMPTORIS

Święty Józef wzorem i opiekunem

81. Aby przyśpieszyć upragniony Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym", całą akcję Kościoła skierowaną przeciwko komunizmowi na całym świecie oddajemy pod opiekę św. Józefa, możnego protektora Kościoła katolickiego. On bowiem należał do stanu robotniczego i doświadczył na sobie goryczy ubóstwa wraz z powierzoną sobie Świętą Rodziną, której był kochającym i gorliwym opiekunem. Pod jego pieczą znajdowało się Boże Dzieciątko, gdy Herod wysłał swoich siepaczy, aby je zabili. Wypełniając wiernie i sumiennie swe codzienne obowiązki, stał się wzorem dla tych, którzy na chleb zarabiać muszą pracą własnych rąk. Jak najsłuszniej nazwany sprawiedliwym, jest jaśniejącym przykładem tej chrześcijańskiej sprawiedliwości, która winna przenikać życie społeczne.Pius XI ENCYKLIKA DIVINI REDEMPTORIS

czwartek, 23 kwietnia 2015

Copyright © http://wspolnotajozefa.blogspot.com/


Duchowość Józefa na podstawie Adhortacji Apostolskiej Jana Pawła II Redemptoris Custos



Wstęp

 Trudno nie dostrzec wyjątkowej aktualności Świętego Józefa dla Kościoła naszych czasów. Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Redemptoris Custos” wskazuje na niego jako na wyjątkowego nauczyciela i uczestnika mesjańskiej misji Chrystusa, „która jest w Kościele udziałem każdego i wszystkich: małżonków i rodziców, ludzi żyjących z pracy rąk czy też z jakiejkolwiek innej pracy, osób powołanych do życia kontemplacyjnego jak i do apostolstwa" (RC 32). Dziś nie sposób nie odwoływać się do wstawiennictwa św. Józefa, w którym Kościół widzi "wspaniały wzór nie tylko dla poszczególnych stanów życia, ale i dla całej chrześcijańskiej wspólnoty, niezależnie od warunków (..) i działań, jakie w niej pełni każdy z wiernych" (RC 30). Dlatego Jan Paweł II - idąc za głosami swoich poprzedników: Jana XXIII i Pawła VI – ukazuje Świętego Patriarchę z Nazaretu w ścisłej więzi z Jezusem i Maryją, "patrona Kościoła naszych czasów" (zob. RC 28-32).
Wczytywanie się w tekst apostolskiej adhortacji Jana Pawła II o "Opiekunie Zbawiciela" pozwala wnikać w znaczenie osoby i roli Nazaretańskiego Patriarchy, występującego na kartach Nowego Testamentu w ścisłym kontekście tajemnicy Wcielenia, a przez to także tajemnicy posłannictwa Maryi. 
Nie dziwi zatem postawa chrześcijańskiego Ludu Bożego, który uciekał się do wstawiennictwa św. Józefa, co czyni także i dzisiaj, ponieważ zgodnie ze słowami Papieża "ponowne rozważanie uczestnictwa Małżonka Maryi w Boskiej tajemnicy pozwala Kościołowi, podążającemu ku przyszłości wraz z całą rodziną ludzką, odnajdywać wciąż na nowo swą tożsamość na gruncie tej odkupieńczej ekonomii, która wiąże się u podstaw z tajemnicą Wcielenia" (RC 1).
Powiązanie czynów i słów w planie Objawienia wzajemnie się wyjaśniających w nie dającej się oddzielić rzeczywistości Wcielenia i Odkupienia zdecydowało o tym, że Jan XXIII, wielki czciciel św. Józefa, nakazał, by w rzymskim kanonie Mszy świętej "wspominać imię Józefa obok imienia Maryi przed Apostołami, Papieżami i Męczennikami" (nr 6). W oparciu o tę fundamentalna prawdę podkreśloną w wielu miejscach adhortacji (por. nr: 1, 5, 6, 8, 25, 32) można ukazać główne cechy postaci św. Józefa. Według adhortacji Redemptoris Custos św. Józef jawi się jako:
- powiernik i współpracownik tajemnicy samego Boga,
- prawdziwy mąż Maryi, ten, który bezpośrednio służy osobie i misji Jezusa przez sprawowanie wobec Niego swego ojcostwa,
                                                                                              
- mąż wiary i posłuszeństwa woli Bożej,
- mąż sprawiedliwy i Oblubieniec,
- mąż pracy,
- mąż głębokiego życia duchowego,
- Patron Kościoła naszych czasów.
W niniejszej pracy postaram się zatrzymać jedynie przy najbardziej zasadniczych rysach osobowości świętego Józefa a mianowicie:
• powołaniu i życiu świętego Józefa jako powiernika i współpracownika tajemnicy samego Boga
• ojcostwu Patriarchy z Nazaretu
• Opiekuna Kościoła Świętego.

Pragnę, by ta praca przyczyniła się, choćby w niewielkiej części, do szerzenia nabożeństwa do świętego Józefa w naśladowaniu Jego duchowości jako „męża milczenia” tak bardzo dzisiaj potrzebnej w rozkrzyczanym świecie.
Chcąc lepiej odczytać przykład życia świętego Józefa i wynikającą z niego naukę o mesjańskiej misji Chrystusa, o świętości i apostolstwie, do których wezwani są na swój sposób wszyscy w Kościele, należy zwrócić szczególną uwagę na powołanie i życie wewnętrzne Przybranego Ojca Jezusa. 
Pisanie o duchowości świętego Józefa jest zadaniem dosyć trudnym, gdyż wynika ono ze szczupłości danych źródłowych. W kilkunastu wierszach jakie Ewangeliści Mateusz i Łukasz poświęcają tej niezwykłej Postaci, oprócz zwięzłego opisu jego czynów jedyną charakterystyką jego duchowej postaci jest użyty przymiotnik „sprawiedliwy”. „Mąż jej Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ja potajemnie” (Mt. 1.19). Tak też odsłania się cała duchowa sylwetka, która może stać się wspaniałym wzorem do naśladowania. Jan Paweł II w adhortacji Redemproris Custos, po przypomnieniu ewangelicznych opisów, wskazuje na Józefa jako na „Powiernika tajemnicy Boga samego” (RC II)

1. Powołanie i życie świętego Józefa

Adhortacja apostolska Redemptoris Custos Jana Pawła II eksponuje posłannictwo świętego: opisuje go jako stróża Odkupiciela, męża sprawiedliwego, uosabiającego całe dziedzictwo Starego Przymierza, uczestnika tajemnicy macierzyństwa Maryi, sługę zbawienia, pierwszego i jedynego sługę Bożej tajemnicy, pierwszego, który miał uczestnictwo w wierze Maryi, uprzywilejowanego świadka przyjścia na świat Syna Bożego, tego, którego Bóg wybrał, aby czuwał nad narodzeniem Pana, a następnie wykonał zadanie włączenia Syna Bożego w porządek rzeczy.
Zgodnie z duchem II Soboru Watykańskiego, według którego fundamentalną podstawą całego Kościoła winno być nabożne słuchanie słowa Bożego, czyli całkowita gotowość wiernego służenia zbawczej woli Boga objawionej w Jezusie, Jan Paweł II stwierdza, że "odnajdujemy wcielony wzór posłuszeństwa - po Maryi - właśnie w Józefie, który wyróżnił się wypełnianiem Bożych przykazań" (RC 30). Nie należy oddzielać osoby Józefa od osoby Maryi, gdyż już od początku dzieła odkupienia ludzkości Józef stał się szczególnym powiernikiem tajemnicy ukrytej od wieków u Boga (por. Ef 3,9), tak samo jak Maryja w tym decydującym momencie, który Apostoł nazywa pełnią czasu (por. Ga 4,4). Wielka obietnica, dotycząca kulminacyjnego momentu Bożego planu, dokonuje się przez Józefa małżonka Maryi, który na drzewie genealogicznym zajmuje miejsce jako najbliższy Jezusowi potomek Dawida. Jego obecność i jego zgoda na urzeczywistnienie tej obietnicy, która pozwoli nazywać Jezusa Synem Dawida i tym samym uznać w Nim Mesjasza (są również konieczne) jak zgoda Maryi na Wcielenie.
Ponieważ św. Józef znajduje się w historii świętej bliżej Jezusa niż ktokolwiek inny, w Ewangelii nie mogło zabraknąć opisu jego powołania. Znajdujemy go u Mateusza, zaraz po rodowodzie (por. Mt 1,18 -25). Poprzez posłannictwo anioła, Bóg wezwał Józefa, aby spełnił on rolę ojca Jezusa. Po powołaniu Maryi, powołanie Józefa jest największym, jakie sobie można wyobrazić. Jest to główny moment historii ludzkiej i historii zbawienia, czyli „pełnia czasu”. (Ga 4,4) Chodzi tu o najważniejsze zadanie, jakie kiedykolwiek powierzono człowiekowi, a mianowicie: "Bóg powierza Józefowi opiekę nad tym, co jest dla Niego najcenniejsze, nad dziewictwem Maryi i świętością Jezusa". To ta tajemnica „ukryta w Bogu”, a dotycząca Wcielenia, dzięki któremu ludzie mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się uczestnikami Boskiej natury (por. Ef 2.18) „zamieszkała” pod dachem domu Józefa, kiedy on po swoim „zwiastowaniu” anioła wziął Maryję do siebie. ” Zdecydowany pozostać w ukryciu, by nie być przeszkodą dla Bożego planu dokonującego się w Niej, Józef wypełnia wyraźne polecenie otrzymane od anioła: przyjmuje Maryję do siebie i szanuje Jej wyłączną przynależność do Boga.„ (RC 20). Józef jest tym samym zakorzeniony – i to od samego początku – w najbardziej szczytowym samoobjawieniu się Boga w Chrystusie. To, że jest powiernikiem Bożej tajemnicy dotarło do Niego z ust samego anioła o roli Ducha Świętego w poczęciu Jezusa. Papież nawiązuje do tego faktu nawiązując do odnalezienia Pana Jezusa w świątyni: „Jezus był „jak mniemano, synem Józefa” (Łk 3, 23). Niemniej, odpowiedź Jezusa w świątyni musiała odnowić w świadomości „domniemanego ojca” to, co usłyszał owej nocy, przed dwunastu laty: „Józefie … nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Od tego momentu Józef wiedział, że jest powiernikiem Bożej tajemnicy. Jezus dwunastoletni nazwał tę tajemnicę po imieniu: „powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”. (RC 15). 
Ta powiernicza postawa Józefa jest możliwa dzięki temu, że Józef odpowiada Bogu posłuszeństwem wiary i dlatego jest określany jako „mąż wiary”. Papież podkreśla, że Józef z Nazaretu w tej właśnie tajemnicy [Wcielenia] uczestniczył jak nikt inny z ludzi poza Maryją, Matką Słowa Wcielonego. Uczestniczył wspólnie z Nią, objęty rzeczywistością tego samego wydarzenia zbawczego. Był powiernikiem tej samej miłości, mocą której Ojciec Przedwieczny „przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa”(Ef. 1,5). (RC 1)
A ponieważ Bóg, w swoim planie miłości w stosunku do człowieka, określił, że w momencie poczęcia Jezusa Maryja powinna być dziewicą, współpraca i akceptacja ze strony Józefa były więc konieczne. Józef nie stał się dziewiczym mężem Maryi w sposób przypadkowy, był on wybrany na dziewiczego Ojca Zbawiciela. Najpełniejszy wyraz daje temu Jan Paweł II w adhortacji Redemptoris Custos rozpoczynając ją słowami: "Powołany na opiekuna Zbawiciela..."
Posłuszeństwo Józefa równoznaczne jest z wiarą, jest jej przejawem i jej próbą. Wiara i posłuszeństwo wzajemnie się o siebie upominają, odzwierciedlają się w sobie. Małżonek Maryi postępuje w pełnej harmonii z Maryją, zjednoczony z Małżonką tym samym aktem posłuszeństwa. Wiara Maryi spotyka się z wiarą Józefa.... Józef jest pierwszym, który uczestniczy w wierze Bogarodzicy (por. RC 4). Należy tu stwierdzić, że małżeństwo między Józefem i Maryją było w pełnym znaczeniu prawdziwe. Nie może być tu mowy o jakiejś pomniejszonej między nimi, czy niepełnej miłości małżeńskiej, bądź też o pozorze miłości. W rzeczywistości chodzi tu o miłość dziewiczą i bezinteresowną. Nie ma u nich niewłaściwego tłumaczenia miłości, ale wyrzeczenie się pewnej formy miłości, nadanie jej nowego wymiaru, nowego kształtu, który uznali za lepszy.
Głębia miłości oblubieńczej Józefa, jaką związany był z Maryją, odznaczała się intensywnością zjednoczenia i obcowania osób. Źródłem męskiej miłości oblubieńca i męża Maryi był Duch Święty, któremu Józef okazywał pełną uległość i posłuszeństwo. Poczęcie i narodziny Pana Jezusa poprzedzone są zaślubinami Maryi i Józefa. Małżeństwo to dokonało się według świętej woli Boga. Bóg zwracając się do Józefa poprzez Anioła mówi do Niego jako do Oblubieńca Dziewicy z Nazaretu. W słowach Anioła odnajduje On tajemnicę swego powołania. “Męska miłość Józefa do Maryi poczęła się wówczas na nowo z Ducha Świętego” (RC 19). Ta miłość ukształtowała najpiękniej ludzką miłość Józefa do Maryi, “pogłębiając w niej wszystko to, co po ludzku godne i piękne, co nosi znamiona tego wyłącznego zawierzenia i przymierza osób, autentycznej komunii na podobieństwo Tajemnicy Trynitarnej” (RC 19). 
Zatem miłość jest punktem wyjścia kontemplacji, ale także iskrą, którą roznieca. Bez miłości nie ma kontemplacji, a tylko spekulacja, zainteresowanie, intelektualizm. Natomiast miłość skłania do myślenia o sobie nawzajem. Do szukania się, spotykania, dawania siebie. Dziecko nie przestaje myśleć o mamie, gdy ona jest nieobecna przy nim. Zakochani nie zapominają o sobie, nawet jeśli zajęcia ich rozdzielają. Święty Józef kierowany miłością małżeńską i ojcowską żył dla Maryi i Jezusa. Jezus i Maryja zaś odwzajemniając tę miłość przydawali jej szczególnej wartości i głębi. Opisując tę relację Jan Paweł II w Adhortacji „Redemptoris Custos” mówi: „Ojcowska” miłość Józefa z pewnością wpływała na „synowską” miłość Jezusa i wzajemnie - „synowska” miłość Jezusa wpływała na pewno na „ojcowską” miłość Józefa: jakże zatem zmierzyć głębię tej jedynej w swoim rodzaju więzi? Dusze szczególnie wrażliwe na działanie Boskiej miłości słusznie widzą w Józefie świetlany przykład życia wewnętrznego.” (RC 27)
Małżeństwo z Maryją jest nie tylko źródłem szczególnej godności Józefa, ale także jego praw wobec Jezusa. Papież analizując postać Józefa stwierdza, że to, co uczynił Patriarcha z Nazaretu, było najczystszym posłuszeństwem wiary. Postawa wiary i posłuszeństwa woli Bożej w życiu Józefa wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Józef jest wierny wezwaniu Bożemu, tak jak Maryja była wierna Jej Fiat. W relacji do anioła Józef nie wypowiada jednak żadnego słowa, ale czyni tak, jak Mu anioł polecił. I to jest świadomie zapoczątkowana droga służby Józefa w misji Chrystusa. W milczeniu Józefa odnajduje się tę prawdę, którą wyraża Mateusz, że Józef to „mąż sprawiedliwy” (por. Mt 1.19). Józef jest człowiekiem czynu. “Ewangelie mówią wyłącznie o tym, co Józef uczynił” (RC 25). “To, co zrobił, było najczystszym posłuszeństwem wiary” (RC 4). „W Józefie urzeczywistnia się także “idealne przezwyciężenie pozornego napięcia między życiem czynnym i kontemplacyjnym, możliwe dla tego, kto posiadł doskonałą miłość” (RC 27). Nie milczenie jest istotne w świętości Józefa, lecz to, że czynił bez wahania wolę Bożą. Jego pokorna władza i milczące poddanie Bogu stanowi zapowiedź paschalnego czynu i poddania Jezusa.
Sprawiedliwość chodzi w parze zawsze z mądrością i bojaźnią Bożą. Mądrość – prawdziwie chrześcijańska – to nie to samo, co ludzka wiedza. Mądrość to cnota zrodzona z wiary, nadziei i miłości, a zarazem wspaniały Dar Ducha Świętego uzdalniający do takiego stylu życia, który w pełni pozwoli rozwinąć człowieczeństwo i nie marnować żadnego z otrzymanych talentów. Mądrość polega zatem na tym, by osiągnąć w życiu jego cel najwyższy mianowicie zbawienie. Święty Józef nazwany „mężem sprawiedliwym” postawił w swoim życiu na Boga. I raz ustawiwszy swoje życie w ten sposób – do końca był konsekwentny we wszelkim swoim działaniu. Był też spokojny i pogodny a na takie cechy mogą sobie pozwolić tylko ludzie mądrzy i wewnętrznie silni. Wiedzą bowiem, że ten, któremu zaufali, jest Wszechmocny i pełen Miłości. Miłość jest kanonem interpretacyjnym całego Prawa. Za paragrafem największego i najświętszego Prawa trzeba zawsze widzieć człowieka. I w takim sensie moralnym „sprawiedliwy” był również Józef Nie lekceważył przepisów Prawa Pańskiego,, ale równocześnie nie był niewolnikiem jego litery, jak faryzeusze. Za paragrafem Prawa widział Boga i człowieka. Na nakazy Prawa patrzył przez pryzmat Miłości. Takie rozumienie przymiotnika „sprawiedliwy” i taka charakterystyka Józefa, świadczy o tym, że nigdy nie wątpił w niewinność Maryi. Jako ubogi Jahwe z tęsknota wyczekiwał Przyjścia Pana. To oczekiwanie na nadejście Mesjasza z Domu Dawida sprawiało, że Józef był przygotowany do zrozumienia tajemnicy Maryi.
Jeżeli zatem Bóg ustanowił „Męża sprawiedliwego” z Nazaretu małżonkiem Najświętszej Dziewicy, „to uczynił go z pewnością nie tylko towarzyszem Jej życia, świadkiem Jej dziewictwa, obrońcą Jej cnoty, ale przez związek małżeński także uczestnikiem w Jej wzniosłej godności.” (RC 20). Nie ma bowiem Chrystusa i Jego Kościoła bez Fiat Maryi i nie ma Maryi – Matki Jezusa z mocy Ducha Świętego bez wybrania dla Niej przez Boga Małżonka, świętego Józefa, oraz Jego udziału nie tylko w tajemnicy Maryi, ale także Chrystusa i Jego Kościoła. A więc zaślubiny, które dokonały się przed wzięciem Maryi do domu Józefa, były wpisane w Boży Plan działania. We śnie Józef na nowo odkrywa prawdę o swoim własnym powołaniu. Papiez tak to przedstawia w swojej adhortacji: „Ten mąż sprawiedliwy, który w duchu najlepszych tradycji ludu wybranego umiłował Dziecię z Nazaretu, związał się z Nią oblubieńczą miłością, zostaje przez Boga samego na nowo wezwany i powołany do tej miłości”. (RC 19)
Bóg chciał, aby duchowy ojciec i stróż Zbawiciela świata był godny zaufania. By kierował się zawsze prawdą, miłością i wytrwałością. Kiedy Bóg przedstawił Józefowi we śnie jego powołanie, on uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją małżonkę do siebie (Mt 1,24). Odpowiedź wspaniałomyślna, wyrażona nie słowem, ale czynem. To było najczystsze posłuszeństwo wiary (Rz 1,5). Przez to posłuszeństwo św. Józef stał się „powiernikiem tajemnicy samego Boga”. Józef zrozumiał, że Najwyższy przekazał mu służbę duchowego ojcostwa wobec Mesjasza. Odtąd jego życie miało być służbą wobec Jezusa i Jego Matki. Wierne serce Józefa mówiło: Temu powołaniu i tej Rodzinie masz być oddany do końca. To będzie twoje miejsce w tajemnicy Wcielenia i w dziele Odkupienia świata.
Józef znał historię swego narodu. Wiedział, że istotą przymierza Boga z Narodem Wybranym ma być wzajemna wierność. Bóg - ze swej strony - był i pozostaje zawsze wierny. Jednakże Naród Wybrany często grzeszył niewiernością. Józef bolał nad nią i sam pragnął pozostać wiernym Bogu z całego serca, we wszystkich Bożych prawach i życzeniach. W wiernej duszy Józefa Bóg odnalazł wreszcie to, czego szukał u ludzi. Zaufał temu prostemu człowiekowi. Powierzył mu Najświętszą Rodzinę z Nazaretu. Dał mu władzę ojcowską nad Mesjaszem i nad Jego Matką. Najpiękniejsze osoby na świecie zostały powierzone wiernej straży św. Józefa (modlitwa mszalna). Już tu Bóg nadał nowy kierunek całej ludzkości. Niewierność Izraela miała być wkrótce zastąpiona przez wierność Kościoła (J. Galot). Dom w Nazarecie, zarządzany przez Józefa, stał się zalążkiem rodzącego się Kościoła, którego wierności nic nie naruszy.
Życie św. Józefa było niejako utkane z wiernej miłości. On doświadczał miłości i odpowiadał na miłość. Piękne były narodziny jego miłości dla Maryi i Jezusa, a jeszcze piękniejsze było wierne trwanie przy tej miłości. Wierność wobec Maryi i Jezusa wypływała z wierności wobec Boga. Miłość do Boga była podstawą, fundamentem duszy Józefa. Przyjmował on bowiem całkowicie wolę Bożą w każdej sytuacji swego życia. W konsekwencji Józef był wierny Maryi i szanował osobistą tajemnicę swej Oblubienicy. Pozostał wierny Jezusowi: miłował Go po ojcowsku, poświęcał się dla Niego bez miary, kierował się tylko Jego dobrem. Całe życie rodzinne Domu Nazaretańskiego cechowała nadzwyczajna wierność i miłość. Opiekun tego Domu, czyli św. Józef, był mistrzem codzienności. Prowadził życie proste i zwyczajne, nacechowane wiernością w rzeczach wielkich i małych. To życie nie było nudne czy monotonne. Wierność Józefa była bowiem intensywnym życiem miłości, która nieustannie się odnawiała. Miłość się nie męczy.
Józef, sługa dobry i wierny, nie znalazł się przypadkowo w historii zbawienia ani też nie pozostaje w niej na marginesie wydarzeń. Najważniejsze zadanie i odpowiednie do tego zaufanie ze strony samego Boga, który powierzył mu najdroższy swój skarb, Jezusa i Maryję - zakładają ze strony Bożej wraz z nadzwyczajnymi łaskami, także specjalne powołanie, podobne do powołań prorockich. Rzecz, która nie została zakomunikowana innym ludom i synom ludzkim, tak jak to teraz zostało objawione Jego świętym i prorokom w Duchu" (Ef 3, 2-5). Chodzi tu o tajemnicę zbawczej woli Bożej, która działa w pełności czasów wedle pewnej "ekonomii", a której zadaniem jest odnowienie świata w Chrystusie (zob. 1,9-12).
A więc i Józef wszedł w przestrzeń tych postanowień woli Bożej. Dla Józefa powołanie utożsamia się z objawieniem tajemnicy. Józef - jako powiernik Boży - ma zostać świadkiem, że zbawcza wola Boga osiągnęła swój szczytowy wyraz. Józefowi - zgodnie z ekonomią łaski Bożej dla nas - przekazano poznanie tajemnicy Wcielenia i urzeczywistnienia jej przez wszczepienie Chrystusa w naród obietnic, ogłoszenia Go oficjalnie światu przez nadanie Boskiemu Wcielonemu Słowu - na rozkaz Ojca i w pełni prawa - imienia Jezus.
Jesteśmy tu wobec dyspozycji Bożej, która ukazuje osobę Józefa w prawdziwym świetle w stosunku do Jezusa i Kościoła, przyznając mu w zbawczym dziele tę chrystocentryczną postawę, która usprawiedliwia i wymaga w Kościele pełnego uznania i wywyższania jego godności. Na pewno od św. Józefa można nauczyć się życia w bliskości Najświętszej Maryi Panny i Jezusa Chrystusa, życia z Jezusem Chrystusem i Maryją, bycia w komunii z Nimi, ducha służby, ofiarności, gotowości do całkowitego poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi i Matce Bożej, a więc oddania się i poświęcenia Bogu, doskonałego pełnienia Jego woli, współpracy z Nim w dziele realizowania się Bożego planu zbawienia, urzeczywistniania ekonomii zbawienia. Św. Józef uczy wypełniania, gotowości do przyjęcia woli Bożej, szukania jej, przyjmowania w milczeniu, bez sprzeciwu, całkowitego zaangażowania w spełnienie swego posłannictwa do końca. Uczy stawiania na pierwszym miejscu tego, co nadprzyrodzone, Boże, a tym samym, prymatu życia duchowego, a zarazem dobrego, rzetelnego pełnienia obowiązków stanu, pracowitości, zaangażowania w działalność zawodową, uświęcania się przez pracę i uświęcania pracy, jest wzorem pracowitości. Zadziwia roztropnością przy podejmowaniu decyzji, posłuszeństwem poznanej woli Bożej, męstwem, troską o najbliższych, poziomem swego ojcostwa, szacunkiem dla swej Oblubienicy - Żony - Maryi, cnotą sprawiedliwości, znajdującej swój wyraz m.in. w postawie wobec Boga i Jego spraw, w życiu religijnym, w pobożności, jaką posiadał, a także w odnoszeniu się do Maryi, swej małżonki, i Jezusa Chrystusa, którym się opiekował, w postawie i uczuciach ojcowskich.
W czasach dechrystianizacji, zeświecczenia, rozpadu rodzin, wygasania wiary i miłości w ludziach, wojen, terroru i terroryzmu, pogardy dla życia i świętości, zakłamania i stosowania siły, jako argumentu w sytuacjach kryzysowych, braku odpowiedzialności, użycia itd., postać św. Józefa, a szczególnie jego postawa wobec Boga, Bożego planu zbawienia, Zbawiciela świata i Jego Matki, Maryi, rzeczywiście uczy odpowiedzialności za swoje życie i to, co stanie się z nami po jego zakończeniu się w wymiarach tego świata, jak i za innych, przypomina o konieczności zajęcia takiej postawy w Kościele i wobec Kościoła, jego misji zbawczej, jak i wobec innych ludzi i całego świata, dzięki której staniemy się rzeczywistymi uczestnikami w mesjańskiej misji Chrystusa.
Duchowość świętego Józefa w postawie „męża wiernego i sprawiedliwego” potwierdza, że jest On człowiekiem wiary i modlitwy. W obliczu zaskakujących losów Maryi i Jej Syna, Józef nie kieruje się własną spontanicznością, lecz pozostaje wsłuchany w głos Boga i posłuszny woli Bożej do końca. Jest posłuszny Bogu również w takich sytuacjach, które wymagają od niego wprost heroicznej wiary i zawierzenia Bogu (por. (Mt 1, 18-25; Mt 1, 18-25). Józef spełnił swoją misję, którą otrzymał od Boga. Uczynił więcej niż otrzymał, bo pozostawił czystą Maryję; czystą także po urodzeniu Jezusa. Jej macierzyńskie łono jest miejscem zamieszkania Boga, jest jak "święte świętych", w którym przebywała arka przymierza, jak tabernakulum. 
Przy tym należy zwrócić uwagę na przeogromną delikatność objawiającego się Boga, który zachęca Józefa: Nie bój się wziąć. On nie wydaje bezwarunkowego polecenia: Weź! Bóg również wobec nas jest delikatny; w naszych sytuacjach ludzkiego bólu i zagubienia, w chwilach wątpliwości. Jedno z najczęstszych słów, jakie Bóg kieruje do człowieka w Biblii, to właśnie słowo: "nie bój się", "nie lękaj się". W sytuacjach, w których my przeżywamy rozterki połączone z lękami o naszą przyszłość czy naszych bliskich, powinniśmy wsłuchać się w delikatny głos Boga, który mówi nam, by się nie lękać, by spojrzeć Jego oczyma na nękającą nas sytuację. W trudnych sytuacjach pozwólmy Bogu, by On zadziałał wtedy, kiedy sam zechce, nawet gdyby wydawało się to tak późne, jak w sytuacji Józefa. 
Całe dalsze życie Józefa, było konsekwencją decyzji podjętej pod wpływem otrzymanego objawienia. Wiedząc kim jest Jezus i znając tajemnicę Jego narodzin, Józef musiał stawiać sobie liczne pytania, bo przecież życie Jezusa było przez wszystkie te lata bardzo zwyczajne. Jezus jak każde dziecko musiał się wszystkiego uczyć. Możemy obserwować zwyczajną i prostą codzienność życia w Nazarecie, normalne prace: Józefa jako cieśli, Matki, która jest gospodynią domu, Jezusa, który pomaga Rodzicom, a potem już pracuje samodzielnie. Jan Paweł II wspaniale uchwycił te „normalność” życia codziennego w relacji do całej ekonomii zbawienia: „W istocie bowiem zbawienie, które przychodzi poprzez człowieczeństwo Jezusa, realizuje się poprzez gesty codziennego życia rodzinnego, w niczym nie naruszając owego „uniżenia” właściwego ekonomii wcielenia. Ewangeliści z wielką pieczołowitością ukazują, że w życiu Jezusa nic nie było dziełem przypadku, ale wszystko dokonało się zgodnie z planem ustalonym przez Boga. Często powtarzana formuła: „stało się tak, aby się wypełniły …” oraz odwołania do wydarzeń starotestamentowych mają podkreślać jedność i ciągłość zamysłu, który w Chrystusie osiąga wypełnienie. „ (RC 8)
Cały piąty rozdział Adhortacji apostolskiej „Redemptoris Custos”, mówi o znaczeniu życia wewnętrznego. Ewangelie mówią wyłącznie o tym co Józef uczynił. Nie znajdziemy w Piśmie Świętym żadnego słowa, które by On wypowiedział. Milczący święty. Taki przydomek posiada św. Józef. On, mąż milczenia stanowi przykład i naukę dla naszej epoki i naszego świata. Nasze czasy odznaczają się nadmiarem hałasu i nadmiarem słów. Spowodowane jest to rozwojem i rozpowszechnieniem technicznych środków przekazu. Ten postęp przynosi wiele korzyści, jednakże grozi niebezpieczeństwem obniżenia poziomu życia wewnętrznego. Są ludzie, którzy boją się milczenia, ponieważ lękają się znaleźć sam na sam ze sobą. Święty Józef kochał milczenie, gdyż pragnął pozostać w obliczu Boga. Nie bał się samotności, ponieważ każda chwila jego życia była wypełniona żywą obecnością Bożą. Patrząc na św. Józefa uświadamiamy sobie, że dla zachowania milczenia nie jest rzeczą konieczną zamykanie się w klasztorze. Józef w głębi swej duszy nosił swą własną klauzurę. Jest on wyzwaniem dla każdego chrześcijanina, by czynić to samo, by usiłować w sobie zachować ten przybytek milczenia. Im bardziej obfite w wydarzenia czy burzliwe jest życie, tym więcej potrzebuje ono spokojnego schronienia, gdzie dusza znajduje się w prawdziwym swoim przeznaczeniu w obecności Pana. Święty Józef, który żył tak intensywnie w obecności Jezusa, chce nas pociągnąć do tego, byśmy zasmakowali w towarzystwie Mistrza, który zechciał w nas zamieszkać. To On Chrystus ma mówić. Józef przypomina, że Chrystusa i Jego tajemnicę można przyjąć tylko w milczeniu. To właśnie milczenie pozwoliło mu razem z Maryją zachowywać w swym sercu i rozważać tajemnice, których był świadkiem.
Józef obcował na co dzień z tajemnicą od wieków ukrytą w Bogu, która zamieszkała pod dachem jego domu. Nieustanna modlitwa i zapatrzenie w przykład świętości ubogiego cieśli z Nazaretu, którego Ewangelia nazywa mężem sprawiedliwym, może być dla nas źródłem głębokiej duchowości.
Wymowne są słowa adhortacji „Całkowita ofiara, jaką Józef złożył ze swego istnienia, aby godnie przyjąć Mesjasza we własnym domu, znajduje wytłumaczenie „w niezgłębionym życiu wewnętrznym, które kierowało jego postępowaniem i było dlań źródłem szczególnych pociech; to z niego czerpał Józef rozwagę i siłę - właściwą duszom prostym i jasnym - dla swych wielkich decyzji, jak wówczas gdy bez wahania podporządkował Bożym zamysłom swoją wolność, swoje szczęście małżeńskie, godząc się przyjąć w rodzinie wyznaczone sobie miejsce i ciężar odpowiedzialności, ale rezygnując, mocą nieporównanej dziewiczej miłości, z naturalnej miłości małżeńskiej, która tworzy rodzinę i ją podtrzymuje. To poddanie się Bogu, będące gotowością woli do poświęcenia się Jego służbie, nie jest niczym innym jak praktyką pobożności, która stanowi jeden z przejawów cnoty religijności.” (RC 26)
Tak mówi adhortacja „Redemptoris Custos”. Papież podkreśla, że to podporządkowanie się Bożym zamiarom musiało wiele kosztować Świętego. Tak jak każdy człowiek Józef miał swoje plany, swoje aspiracje. Podporządkowanie woli Bożej często oznacza rezygnację z osobistych dążeń, co zawsze jest ofiarą. Podkreślenie dojrzałości w podejmowaniu decyzji i podporządkowanie się Bożym planom u św. Józefa jak i u wszystkich świętych jest bardzo ważne. Badania współczesnych wykazują, że zdolność decydowania jest słabą stroną dzisiejszego człowieka. Ponadto w epoce postmodernizmu preferuje się wyłącznie autonomię doświadczenia jednostki i nie widzi się potrzeby aktywizowania doświadczenia osobistego przez odniesienie do woli Bożej oraz doświadczenia Kościoła. Postmodernizm uważa też, że nikt nie powinien jednostce nic zalecać, bo jest to ograniczenie wolności osobistej. Te wszystkie nieprawidłowości znajdują swoistą korektę przez odniesienie do sposobu zachowania i formacji osobowej św. Józefa.

2. Ojcostwo świętego Józefa

Z pism Ewangelistów wynika jasno, że Józef jest tym, który przekazał Jezusowi swoje pochodzenie i genealogię, a więc pochodzenie od Abrahama ze wszystkim tym, co ono oznaczało, a przede wszystkim przekazał pochodzenie od Dawida z danymi mu obietnicami królestwa mesjańskiego i wiecznego. Zatem w planach Bożych święty Józef odgrywa pierwszoplanową rolę, bez niego nie byłoby potomka Dawida, Mesjasza. Przez małżeństwo z Maryją, Józef staje się ojcem Jezusa, ojcem dziewiczym.
Ojcostwo Józefa znajduje swoje konkretne urzeczywistnienie z chwilą narodzenia Jezusa w Betlejem, ale jako ojciec podejmuje już swoje działanie jeszcze przed narodzeniem Jezusa. Oto jako sprawiedliwy i wierny oblubieniec prowadzi do Betlejem Matkę Jezusa, mającą wkrótce porodzić, tam szuka dla niej odpowiedniego schronienia wśród przyjaciół i znajomych, a nie znajdując go, zatrzymuje się razem z Nią w stajni dla zwierząt i tam oczekuje na dokonanie się świętego wydarzenia.
Motywację wyprawy do Betlejem Papież Jan Paweł II ujmuje następująco:” Udając się do Betlejem z powodu spisu ludności, stosownie do zarządzenia prawowitej władzy, Józef spełnił wobec dziecka ważne i znamienne zadanie, by oficjalnie wpisać do rejestrów Cesarstwa imię Jezus, syn Józefa z Nazaretu (por. J 1, 45). Zapis ten ukazywał w sposób jawny, że Jezus należy do rodzaju ludzkiego, że jest człowiekiem pośród ludzi, obywatelem tego świata, podległym prawom i instytucjom państwowym, ale także Zbawicielem świata”. (RC 9)
Józef, jako ojciec, niebawem po narodzeniu, czyli ósmego dnia, dokonuje obrzezania chłopca i nadaje mu imię Jezus. Rytuał ten związany jest z prawami przysługującymi posłannictwu ojca. Św. Józef korzystał z praw przysługujących mu nad synem i wyciskał na nim znak swojej osobowości. W chwili nadania mu imienia Jezus, włączył go, ze wszystkimi prawami, w pokolenie Dawida.
W następnym etapie Józef i Maryja, według przekazu Ewangelii (Łk 2, 22-24) przedstawiają dziecię w świątyni jako kapłana i ofiarę. O wydarzeniu tym Ojciec Święty Jan Paweł II pisze następująco: „Poprzez ten obrzęd, dokonuje się wykupienie pierworodnego syna. Wykup pierworodnego to jeszcze jeden obowiązek ojca, wypełniony przez Józefa. Pierworodny był symbolem ludu Przymierza, wykupionego z niewoli, by należeć do Boga. Także tutaj Jezus, który jest prawdziwą ceną wykupu (por. Kor 6, 20; 7, 23; 1p. 1, 19), nie tylko wypełnia obrzęd Starego Testamentu, ale go przekracza, nie jest bowiem przedmiotem wykupu, ale Tym, od którego pochodzi zapłata.” (RC 13)
Po ofiarowaniu w świątyni, Józef, właśnie jako ojciec Jezusa, otrzymuje polecenie z nieba, aby udał się z Nim do Egiptu, by uchronić Dziecię przed niszczącym gniewem Heroda. To właśnie z zapisu Łukasza dowiadujemy się, że gdy Mędrcy odjechali z Betlejem, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu (Mt 2,13-23).
W wypowiedziach Ewangelistów nie znajdujemy wielu słów o św. Józefie. Te nieliczne są jednak tak wymowne, znaczące i przenikliwe uwielbieniem wobec Świętego, że wystarczają aby w oparciu o nie uświadomić sobie jego szczególną, jedyną i niepowtarzalną wielkość ojcostwa.
Miłość ojcowska Józefa wobec Jezusa przechodzi wszelką miarę. Święty Józef swoją miłość ojcowską wyraża wobec Jezusa przez swoje postępowanie względem Niego w okresie Jego dzieciństwa i w okresie młodzieńczym. Do przypadków znanych z Ewangelii, bez żadnych wątpliwości można dodać i to, że św. Józef jako ojciec Jezusa wychowywał Go w całokształcie życia. Jako wierny Izraelita nauczył Go modlitw, które odmawiano każdego ranka, a także we wspólnocie i w synagodze. Na pewno św. Józef uczył Jezusa także najważniejszych fragmentów Biblii, które w szczególny sposób odnosiły się do historii zbawienia narodu wybranego oraz najczęściej używanych psalmów. Bez wątpliwości św. Józef nauczył Jezusa pracy rzemieślniczej - stolarskiej. Życie Jezusa w latach dziecięcych i jako dorastającego młodzieńca bardzo mocno naznaczone było przez wychowanie dane Mu przez Jego ojca.
Rozważając małżeństwo Świętego Patriarchy z Maryją i jego ojcostwo wobec Jezusa - wszyscy teolodzy dochodzą do przekonania o szczególnej wielkości św. Józefa. Rzeczywiście, jest to wielkość i świętość jedyna. Nikomu pod tym względem nie ustępuje, z wyjątkiem Maryi. I tak jak ona, choć w mniejszym stopniu - według opinii wielu teologów - uczestniczy on w porządku hipostatycznym, który wynosi go ponad wszystkich aniołów i świętych..
Teolodzy badający przekazy Ewangelistów dotyczących małżeństwa św. Józefa z Maryją i jego dziewiczego ojcostwa względem Jezusa, mówią nie tylko o jego niezwykłych cnotach i świętości, ale również o przywilejach Józefa podobnych do Maryi. Za tym idzie moc wstawiennicza św. Józefa oczywiście po tej jaką ma Maryja. Opiekę i wstawiennictwo św. Józefa bardzo wymownie przedstawia sama św. Teresa od Jezusa w 6 rozdziale Księgi życia, gdzie pisze: Obrałam sobie za orędownika i patrona chwalebnego świętego Józefa, usilnie jemu się polecając (...). Ojciec ten mój i Patron wybawił mię i więcej mi dobrego uczynił niż sama prosić umiałam(...).Chciał nasz Pan przez to upewnić, że jak był mu poddany na ziemi jako opiekunowi i mniemanemu ojcu swemu, który miał prawo mu rozkazywać - tak i w niebie czyni wszystko, o cokolwiek on Go prosi.(...).Proszę tylko dla miłości Boga każdego, kto by mi nie wierzył, niech spróbuje, a z własnego doświadczenia przekona się jak dobra i pożyteczna to rzecz, polecić się temu chwalebnemu Patriarsze i go czcić.
Odnosząc się do małżeństwa Józefa z Maryją i jego ojcostwa, do życia świętej Rodziny, Ojciec Święty Jan Paweł II pisze:” Jakże bogata nauka płynie stąd dla dzisiejszej rodziny! Ponieważ istota i zadanie rodziny są ostatecznie określone przez miłość, zaś rodzina... otrzymuje misję strzeżenia, objawienia i przekazywanie miłości, będącej żywym odbiciem i rzeczywistym udzieleniem się miłości Bożej ludzkości oraz miłości Chrystusa Pana Kościołowi, Jego oblubienicy, wszystkie rodziny chrześcijańskie winny upodabniać się do świętej Rodziny, tego pierwotnego Kościoła domowego. W niej bowiem cudownym zamysłem Bożym żył ... ukryty przez długie lata Syn Boży: jest ona więc pierwowzorem i przykładem wszystkich rodzin chrześcijańskich.” (RC 7)
W tajemnicę Wcielenia żywo wpisana jest osoba Świętego Józefa, Oblubieńca NMP i ludzkiego, przybranego ojca Zbawiciela. Jan Paweł II potwierdza “w pełni autentyczne ludzkie ojcostwo Józefa” (RC 21). “Jego ojcostwo wyraziło się w sposób konkretny tym, że uczynił ze swego życia służbę, złożył je w ofierze tajemnicy Wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; posłużył się władzą, przysługującą mu prawnie w Świętej Rodzinie, aby złożyć całkowity dar z siebie, ze swego życia, ze swej pracy” (RC 8). Przybrane, a jednak autentyczne ludzkie ojcostwo Józefa znajduje pewną paralelę w przybranym, lecz autentycznym dziecięctwie Bożym chrześcijan.
Jan Paweł II systematycznie rozwija teologię św. Józefa, ukazując go jako wzór mężczyzny, męża i ojca. Ojciec Święty pochyla się nad dwoma aspektami misji św. Józefa: małżeńskim i ojcowskim. "Małżeństwo z Maryją stanowi źródło szczególnej godności Józefa i jego praw wobec Jezusa" (RC 20). Pa¬pież analizuje najpierw zapisy Ewangelii dotyczące małżeństwa Józefa z Maryją (por RC 2), a w rozdziale trzecim ukazuje całą głębię więzi łączącej Józefa z Maryją. Niezwykła wartość i głębia miłości Józefa i Maryi wypływa z działania Ducha Świętego (por. RC 19). Miłość między Józefem i Maryją z woli Bożej ma szczególny charakter: jest równocześnie oblubieńcza i dziewicza.
W adhortacji Redemptoris Custos Jan Paweł II wielokrotnie porusza kwes¬tię ojcostwa św. Józefa. Na uwagę zasługuje określenie, którego używa Papież w odniesieniu do Józefa z Nazaretu: "ojciec ziemski Jezusa Chrystusa" (por. RC 3). To sam Ojciec Niebieski wcielonego Syna Bożego, ustami Zwiastuna (Mt 1,20-21) zwraca się do Józefa, męża Maryi, "powierzając mu zadania ziemskiego ojca w stosunku do Syna Maryi" (RC 3). Podstawą prawną tego ojcostwa było więc małżeństwo z Maryją: "Syn Maryi jest także synem Józefa na mocy małżeńskiej więzi, która ich łączy" (RC 7).
Józef z Nazaretu, głowa Świętej Rodziny, określo¬ny przez Ewangelistę mianem "męża sprawiedliwego", w sposób niezwykły realizował swoje zadania ojcowskie. Takie twierdzenie stawia Jan Paweł 11, cytując w swojej adhortacji słowa Pawła VI: "Jego ojcostwo wyraziło się w sposób konkretny w tym, że uczynił ze swego życia służbę, złożył je w ofierze tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; posłużył się władzą, przysługującą mu prawnie w świętej Rodzinie, aby złożyć całkowity dar z siebie, ze swego życia, ze swej pracy; przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi, wzrastającemu w jego domu" (RC 8). W realizacji swych zadań wobec Jezusa Józef kierował się niewątpliwie całą naturalną miłością i czułą troskliwością, jaka może się zrodzić w sercu ojca (por. RC 8). Józef wiedział, że jest przez Boga obdarzony ojcostwem i „daje ojcostwo” Jezusowi Synowi Maryi. Duchowo zawiązał swą ojcowską więź z Jezusem, godząc się - w odpowiedzi na swoje „zwiastowanie” - na przyjęcie brzemiennej już Maryi. Matce i Synowi podporządkowuje cale swe życie. Odtąd kocha Jezusa sercem ojca, i tym się w głębi swej duszy cieszy. Coraz pełniej czuje się ojcem i nim jest. Ojcostwo Józefa, podobnie jak ojcostwo każdego mężczyzny, ma swe pierwsze i podstawowe źródło w ojcostwie samego Boga, zgodnie z Pismem św., zwłaszcza w świetle nauki Chrystusa, którą św. Paweł streszcza w słowach: "Dlatego zginam moje kola¬na przed Ojcem, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi" (Ef 3, 14-15) 
Nawet jeśli Ewangelie zostawiają nam pewien niedosyt, jeśli chodzi o życie i działalność św. Józefa, to jednak na podstawie tekstów biblijnych można powiedzieć, na czym polegała realizacja ojcowskich zadań Józefa. "W istocie bowiem zbawienie, które przychodzi przez człowieczeństwo Jezusa, realizuje się poprzez gesty codziennego życia rodzinnego" (RC 8). Jan Paweł II nie waha się powiedzieć, że zadaniem Józefa było "uporządkowane" wprowadzenie powierzonego mu Syna w świat z zachowaniem Boskich nakazów i praw ludzkich. Całe tak zwane prywatne czy ukryte życie Jezusa powierzone jest jego opiece (por. RC 8). Do ojcowskiej funkcji - według zwy¬czajów narodu wybranego - należało przede wszystkim wprowadzenie dziecka w treść i formy kultu religijnego, poczynając od obrzezania syna i nadania mu imienia.
Obowiązkiem ojcowskim była codzienna praca, mająca na celu utrzymanie rodziny. W duchowości świętego Józefa odnaleźć można zatem wzór ojca troszczącego się o byt swojej rodziny. "Ważną rolę w procesie ludzkiego wzrastania Jezusa «w mądrości, w latach i w łasce»odgrywała cnota pracowitości, jako że «praca jest dobrem człowieka», które «przekształca przyrodę» i sprawia, że człowiek «poniekąd bardziej staje się człowiekiem»" - czytamy w adhortacji. Warto więc, byśmy pamiętając o tym, że i Opiekun Chrystusowy był zwykłym robotnikiem, rozważyli zagadnienie pracy z chrześcijańskiego punktu widzenia. Kiedy Bóg stworzył pierwszych ludzi, to między innymi dał im polecenie: Napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną. Uczynił ich więc niejako swymi pomocnikami. Bóg stworzył wspaniały świat, pełen rozlicznych dóbr i wartości. Ludziom polecił, by tak mądrze i tak rozumnie postępowali, aby to, wszystko, co zostało stworzone, służyło im oraz było mądrze zagos¬podarowane i wykorzystane. Praca ludzka jest więc jakimś współdziałaniem z Bogiem w nadawaniu coraz to nowego kształtu ziemi i ziemskim sprawom, jakimś ustawicznym współtworzeniem oblicza świata. Ze względu na wielkie znaczenie pracy w życiu człowieka, wszyscy ludzie powinni rozumieć i w pełni przeżywać jej sens, aby "przez nią przybliżać się do Boga - Stwórcy i Odkupiciela, uczestniczyć w Jego zbawczych zamierzeniach w stosunku do człowieka i świata, i pogłębiać w swym życiu przyjaźń z Chrystusem, podejmując przez wiarę żywy udział w Jego trojakim posłannictwie: Kapłana, Proroka i Króla. Mowa tu w istocie o uświęceniu życia rodzinnego, które powinno stać się udziałem każdego człowieka wedle jego stanu, i do którego drogę wskazuje wzór dostępny dla wszystkich: Św. Józef jest wzorem dla pokornych, których chrześcijaństwo wynosi do wielkich przeznaczeń; dowodzi on, że aby być dobrym i autentycznym naśladowcą Chrystusa, nie trzeba dokonywać «wielkich rzeczy», ale wystarczy posiąść cnoty zwyczajne, ludzkie, proste - byle prawdziwe i autentyczne." (RC 23 i 24)
Jak naucza papież Jan Paweł II, wyrazem więzi Józefa z Chrystusem była jego ojcowska służba wobec Niego (por. RC, nr 7). Nazaretański Patriarcha jest uosobieniem tego wymiaru ojcostwa, które objawia się w bezinteresownym zatroskaniu o Oblubienicę i "Syna". W ojcowskiej służbie św. Józefa na pierwsze miejsce nie wybija się jednak najoczywistszy i najłatwiejszy aspekt ojcostwa, jakim jest sam fakt przekazania życia, lecz nade wszystko względy duchowe, trudniejsze i dlatego zasługujące na szczególne podkreślenie. Celem ojcostwa Józefa było służenie Synowi Bożemu, uchronienie Go od grożącego niebezpieczeństwa. Św. Józef służył Chrystusowi w małych i wielkich sprawach, czyniąc to w duchu ofiary, w pokorze serca i uległości. Przekształcił w ten sposób swoje ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swe¬go serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi (por. RC, nr 8).
Można powiedzieć, że św. Józef, będąc Opiekunem Chrystusa, był jednocześnie - tak jak Maryja - Jego pierwszym uczniem, który uwierzył w Niego. Życie św. Józefa było wyznawaniem tej wiary czynem, było nieustannym "tak" ponawianym na nowo każdego dnia. Św. Józef na podobieństwo Abrahama - dzięki swej niezachwianej wierze - stał się w pewnym sensie Ojcem wielu narodów, a mianowicie całego ludu Bożego, odkupionego Krwią Jego przybranego Syna, Jezusa Chrystusa.
Nie jest rzeczą przypadku, , że obecność Józefa przy Dziecięciu Jezus została podkreślana w ważnych momentach jego życia: przez narodzeniem przy brzemiennej Maryi (Łk 2.5), przy narodzeniu w Betlejem (ŁK 2,6); w czasie ofiarowania w świątyni, gdzie wyraźnie występuje określenie "ojciec" w odniesieniu do Józefa: A ojciec jego i matka dziwili się temu, co o nim mówiono (Łk 2,33); zaś po ofiarowaniu w świątyni, Józef i Maryja wracają z Jezusem do Nazaretu: Dziecko zaś rosło i nabierało sił, napełniając się mądrością, a łaska Boża była z Nim (Łk 2, 40). Zwyczajnie ojciec objawia synowi swoje realne ojcostwo, które nigdy nie stanowi bezpośredniej oczywistości; syn natomiast odpowiada na miłość i autorytet ojcowski. Ewangelia Łukasza ukazuje tego typu relację między Józefem a Jezusem. Po odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni głos zabiera tylko Maryja, ale od razu wskazuje na Józefa: Synu, dlaczegoś tak postąpił? Oto twój ojciec i ja szukaliśmy ciebie (Łk 2, 48). Papież komentuje tę rozmowę Maryi z Józefem: „Słyszał tę odpowiedź Józef, o którym przed chwilą Maryja powiedziała „ojciec Twój”. Wszyscy tak mówili i tak myśleli. Jezus był „jak mniemano, synem Józefa” (Łk 3,23)). Niemniej, odpowiedź Jezusa w świątyni musiała odnowić w świadomości „domniemanego ojca” to, co usłyszał owej nocy, przed dwunastu laty: „Józefie … nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Od tego momentu Józef wiedział, że jest powiernikiem Bożej tajemnicy. Jezus dwunastoletni nazwał tę tajemnicę po imieniu: „powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”. (RC 15). Ojciec i powiernik – te dwie rzeczywistości przenikają się wzajemnie w służbie Słowu Wcielonemu. Józef naprawdę promieniował dobrocią, by stał się w oczach Dziecka obrazem czułości Ojca z Nieba. Abba Józef był dla Jezusa ikoną Abba w Niebie.
Ojciec otacza dziecko miłością opiekuńczą; przygotowuje je do samodzielnego życia w przyszłości. Jezus do tego stopnia będzie identyfikował się z Józefem, że sam stanie się "cieślą". Nie przez przypadek Łukasz odnotowuje uległość Jezusa wobec rodziców: I poszedł z nimi, i przybył do Nazaretu, i był im posłuszny (Łk 2,51). Syn Boży poddał się całkowicie władzy ojca ziemskiego, który stał się dla niego symbolem Ojca przedwiecznego, reprezentantem Jego autorytetu. Wzrastanie Jezusa w mądrości, w latach i w łasce (Łk 2, 52) dokonywało się w środowisku świętej Rodziny, pod opieką Józefa, na którym spoczywało wzniosłe zadanie "wychowania", czyli żywienia i odziewania Jezusa, uczenia Go Prawa i zawodu, zgodnie z powinnościami przypadającymi ojcu. (RC 16) Jezus, jak wszyscy ludzie rozwijał się fizycznie. W procesie tym odegrał niewątpliwie ogromną rolę święty Józef.
W Adhortacji Apostolskiej Redemptoris Custos Papież Jan Paweł II mówi: „W tej rodzinie Józef jest ojcem. Nie jest to ojcostwo pochodzące ze zrodzenia, ale nie jest ono „pozorne” czy też tylko „zastępcze”. Posiada pełną autentyczność ludzkiego ojcostwa, ojcowskiego posłannictwa w rodzinie” (RC 21) . Wiele sytuacji przemawia za tym, że być ojcem to dać dziecku życie na co dzień. Jest to wielkie zadanie[. W tym momencie szuka się wzoru w osobie św. Józefa, którego nazywa się TROSKLIWYM OPIEKUNEM - OJCEM JEZUSA. W tym właśnie tkwi cała tajemnica stwierdzenia, że św. Józef był troskliwym ojcem Jezusa. Święty Józef jest wzorem ojca, który przygotowuje syna do wejścia w życie, pomaga stawiać pierwsze kroki w dorosłym życiu, pomaga wzrastać po to, aby on wiernie pełnił wolę Pana Boga. Nic dziwnego iż dość często na obrazach twarz św. Józefa jest wyrazem trudu i mozołu ojcostwa oraz mężnego oddania i poświęcenia dla rodziny. Wydaje się, że te cechy dzisiaj stają się coraz bardziej nieczytelne i zagrożone we współczesnym świecie, zdominowane przez pieniądz i władzę. W najdrobniejszych szczegółach codziennego życia znajdował św. Józef przedmiot starań, by w ten sposób służyć Jezusowi jako troskliwy ojciec. Józef był troskliwym ojcem nie z pozoru lecz rzeczywistym. Jako osoba konsekwentna i wytrwała podejmował ważne decyzje takie jak: udanie się do Betlejem pomimo wielu obaw, gdyż Maryja była brzemienna. To on decydował o zawodzie jakiego Jezus miał się nauczyć. Z wielką troską również podejmował drobne decyzje, jakich wymagał byt rodzinny. Tym samym jako wzór troskliwego ojca wzywa do wywiązywania się z tej odpowiedzialności z mocą i pokorną dobrocią.Naturalnym następstwem tego było, iż Jezus Chrystus z pokorą i poddaniem okazywał cześć św. Józefowi jako troskliwemu ojcu .
Jan Paweł II w przemówieniu do rodzin przypomina, że: „Tajemnica Nazaretu uczy każdą rodzinę, aby rodziła i wychowywała swe dzieci, współpracując z dziełem Stwórcy i dając światu w każdym dziecku nowy uśmiech... to właśnie w zjednoczonej rodzinie dzieci osiągają dojrzałość, przeżywając najbardziej znaczące i najbogatsze doświadczenie darmowej miłości, wierności, wzajemnego szacunku i obrony życia... niech spoglądając na Św. Rodzinę z Nazaretu dzisiejsze rodziny czerpią przykład z Maryi i św. Józefa i biorą wskazówki dla codziennych wyborów życiowych” [JAN PAWEŁ II, Rodzina Święta światłem nadziei: Tygodnik Rodzin Katolickich - Źródła, n.2, Kraków 1999, s.3.]. Dalej mówi Ojciec Święty: „Czcimy św. Józefa, który słowu przedwiecznemu zbudował tu, na ziemi, rodzinny dom tak jak Maryja dała mu ludzkie ciało. Józef z Nazaretu jest szczególnym objawieniem ojcostwa. Możemy więc wnioskować, że św. Józef nazywany troskliwym ojcem Jest wzorem mężczyzny i ojca poprzez realizowanie swej życiowej misji w pełny sposób. Tym samym wzywa współczesnych ojców, by pełni poświęcenia i miłości pomagali swoim dzieciom w przeżywaniu różnorodnych rozterek i rozdarć wewnętrznych. Każdy ojciec winien mieć na uwadze, że niemożliwe jest zastąpienie roli ojca innymi surogatami, chociażby najbardziej „barwnymi” i „nowoczesnymi”.
Św. Józef jako wzór troskliwego ojca Jezusa – w myśl adhortacji – przypomina, że współcześni ojcowie, którzy uważają iż ich obowiązki kończą się na zapewnieniu bytu materialnego dzieciom, powinni wnikliwie wpatrywać się w Postać cieśli z Nazaretu, który zapewniając byt św. Rodzinie, przede wszystkim czuł się odpowiedzialny za wychowanie Jezusa. Jako troskliwy ojciec jest wzorem ogromnej troski ojca o losy rodziny. Bowiem dzisiejszy ojciec nie powinien składać wychowania dziecka tylko i wyłącznie na barki matki, czy też całemu korowodowi kobiet: nauczycielek i wychowawczyń. To ojciec – na wzór św. Józefa – powinien wprowadzać dziecko w obowiązki i powinności, zaprawiać do konsekwencji, do wierności zasadom i Prawu Bożemu, uczyć praw rządzących światem i sumieniem. Społeczność ludzka potrzebuje ojców sprawujących swoje funkcje w rodzinie na wzór św. Józefa. Potrzebuje ojców, którzy wzorując się na św. Józefie powinni siłą, odwagą i stanowczością bronić rodziny przed zagrożeniem z zewnątrz – podobnie jak św. Józef bronił Jezusa przed Herodem -bronić dzieci przed zgorszeniem i deprawacją.
„Przede wszystkim sama postać Józefa z Nazaretu – mówi Ojciec Święty w Redemptoris Custos - nabiera dla kościoła naszych czasów szczególnej aktualności w związku z nowym Tysiącleciem chrześcijaństwa (RC 32). W związku z tym św. Józef jako człowiek wielkiej troski o dom jest bardzo aktualny dzisiaj, bo przecież dom rodzinny to ojciec powracający z pracy, wnoszący w niego całą swoją siłę i mądrość, budujący poczucie bezpieczeństwa”. W tym momencie przywołuje się św. Józefa nazywanego w Litanii Ozdobą życia rodzinnego.

3. Opiekuńcza rola świętego Józefa w Kościele


Kościół od wieków czci Oblubieńca Maryi jako swego szczególnego Patrona i Opiekuna. Każde święto, a zwłaszcza święto mające za przedmiot powszechną opiekę nad całym Kościołem, musi mieć swoją uzasadnioną podstawę. 
15 sierpnia 1989 roku Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił adhortację apostolską poświęconą św. Józefowi. Adhortacja Redemptoris Custos poświęcona została osobie św. Józefa i jego posłannictwie w życiu Chrystusa i Kościoła. Papież, już na wstępie, zwraca uwagę, że czerpiąc inspirację z Ewangelii, Ojcowie Kościoła od pierwszych wieków podkreślali zasługi św. Józefa w wychowaniu Jezusa Chrystusa, a także jego rolę jako opiekuna Mistycznego Ciała Odkupiciela czyli Kościoła, którego figurą i wzorem jest Maryja. Dlatego na szczególną uwagę zasługuje postać św. Józefa ze względu na jego uczestnictwo w wydarzeniu zbawczym zapisanym na kartach Ewangelii. Wskazanie na zasługi i rolę, jaką pełnił św. Józef w życiu Nazaretańskiej Rodziny prowadzi bezpośrednio do uznania Jego doniosłej roli w życiu Kościoła. Papież pisze: „ Trzeba modlić się o to orędownictwo; jest ono ustawicznie potrzebne Kościołowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiającym się zagrożeniom, ale także i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowaniu zadania ewangelizacji świata i nowej ewangelizacji obejmującej „kraje i narody, w których niegdyś — jak napisałem w Adhortacji apostolskiej Christifideles laici — religia i życie chrześcijańskie kwitły … dzisiaj wystawione są na ciężką próbę”. Aby nieść po raz pierwszy prawdę o Chrystusie, lub głosić ją ponownie tam, gdzie została zaniedbana czy zapomniana, Kościół potrzebuje szczególnej „mocy z wysokości” (por. Łk 24, 49; Dz 1, 8), będącej z pewnością darem Ducha Pańskiego, jak również owocem wstawiennictwa i przykładu jego Świętych” (RC 29)
W ciągu swego ziemskiego życia święty Józef opiekował się Bogiem-Człowiekiem, żywił Go, osłaniał przed niebezpieczeństwami. On też, z woli Boga, był oblubieńcem, dziewiczym małżonkiem, stróżem i obrońcą Maryi, którą Jezus dał nam wszystkim za Matkę. Łączy więc nas wszystkich jakaś szczególna rodzinna więź. Mamy wspólnego Ojca w niebie, mamy Matkę, która jest zarazem Matką Boga-Człowieka, mamy niejako Brata i Zbawiciela w Chrystusie, który pozostał w Kościele i tworzy wraz z nami jedno Mistyczne Ciało. Wierzymy też, że św. Józef, który niegdyś troszczył się o potrzeby Chrystusa, który Go żywił, osłaniał i bronił nadal pełni tę samą rolę wobec Jego Mistycznego Ciała, jakim jest Kościół. Dlatego papieże zwracali uwagę wiernych na postać św. Józefa, jego szczególnej opiece polecali sprawy Kościoła, zwłaszcza w chwilach trudnych i pełnych niebezpieczeństw .Ogłaszając świętego Józefa patronem Kościoła powszechnego, papież Pius IX, kontynuując naukę swych poprzedników, dał równocześnie wyraz uczuciom chrześcijan. Tak samo postąpili jego następcy. Papież Leon XIII w kluczowej - pierwszej poświęconej świętemu Józefowi - encyklice Quamquam pluries, wskazuje na fakt, że Rodzina z Nazaretu jest pierwszym domowym Kościołem. Pisze on: „Dom Boży, którym Józef zarządzał z autorytetem ojca zawierał w sobie pierwociny powstającego Kościoła. Najświętsza Dziewica, jak jest Rodzicielką Jezusa Chrystusa, tak jest Matką wszystkich chrześcijan, bo nas zrodziła na górze Kalwarii wśród najwyższych boleści; również Jezus Chrystus jest jako pierworodny z chrześcijan (por. Rz 8, 29), którzy przez przybranie i przez odkupienie są Jego braćmi. W tym leży przyczyna, że najchwalebniejszy Patriarcha szczególniejszym sposobem ma sobie powierzoną rzeszę chrześcijan, z których składa się Kościół; to jest ta nieprzeliczona i po wszystkich krańcach ziemi rozkrzewiona rodzina, nad którą z tytułu, że jest mężem Maryi i ojcem Jezusa, ojcowską włada władzą. Słuszną więc jest rzeczą i godną Józefa, że jak niegdyś opiekował się Najświętszą Rodziną, tak teraz swym ojcostwem niebieskim i opieką okrywa Kościół Chrystusa i broni” [Leonis Papa XIII Allocutiones, epistole, Constitutionis wolumen III] .
Wspominając decyzję ogłoszenia św. Józefa „Patronem Kościoła Katolickiego” przez Piusa IX, Jan Paweł II w swojej adhortacji wskazuje na racje, które określił papież Leon XIII: ”Leon XIII podkreśla wzniosłość misji Józefa: „Przewyższa on wszystkich ludzi swoją pozycją, gdyż z rozporządzenia Bożego był opiekunem Syna Bożego i w przekonaniu otoczenia Jego ojcem. Naturalnym następstwem tego było, że Słowo odwieczne z pokorą było św. Józefowi poddane i okazywało mu cześć, jaką dzieci rodzicom okazywać winny”. (RC 8). „ [Leon XII] wyjaśnia je następująco: „Szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościoła i że Kościół tak wiele się spodziewa po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa … Józef był prawnym i naturalnym stróżem, opiekunem i obrońcą Rodziny świętej … Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przede wszystkimi innymi, aby teraz swą niebieską potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu, gdzie było tego potrzeba”. 
Rola, jaką Święty Józef odgrywał w ziemskim życiu Jezusa, toczy się dalej, lecz na zupełnie innej płaszczyźnie – w mistycznym życiu Jezusa, które wciąż trwa w Kościele. Nieprzypadkowo więc został on ogłoszony przez papieży Opiekunem Kościoła. Choć zmieniają się czasy i zwyczaje, jego zadanie polega wciąż na tym samym - sprawuje opiekę - i to jest przedłużenie jego ziemskiego posłannictwa. Od czasów Nazaretu Rodzina Boża rozrosła się aż po krańce Ziemi, dlatego ojcowska rola Józefa również musiała się zmienić. Teraz jest to ojcostwo w wymiarze znacznie szerszym i wznioślejszym nawet od tego, które Bóg obiecał Abrahamowi, ojcu narodów; serce Józefa pała więc proporcjonalnie większą miłością. Bóg cokolwiek czyni, jest uporządkowane i przemyślane, ma swoją ciągłość. Oto tego przykład: Będąc na ziemi opiekunem Jezusa, św. Józef pozostaje nim nadal dla Jego sióstr i braci, czyli wszystkich chrześcijan na przestrzeni wieków. Natomiast jako małżonek Maryi towarzyszący Jej niegdyś przy narodzinach Jezusa, wciąż po¬zostaje w tajemniczym z Nią związku, podczas gdy w czasie i przestrzeni dokonują się mistycz¬ne narodziny Kościoła. Dlatego też każdy, kto pracuje na rzecz budowania Królestwa Bożego tu na ziemi, ma słuszne prawo domagać się opieki tego, który był Głową rodzącego się Kościoła - Świętej Rodziny.
Wśród wszystkich Świętych szczególne wyróżnienie przysługuje św. Józefowi, którego wstawiennictwo i wzór dotyczy wszystkich stanów życia w Kościele w pełnieniu przez nie właściwej im misji oraz całego Kościoła powszechnego (por. RC 30). Wzmacniając swą myśl Jan Paweł II przywołuje jeszcze tekst z nauczania Pawła VI: "Kościół wzywa też św. Józefa jako swego obrońcę, kierowany głębokim i bardzo aktualnym dziś pragnieniem wzbogacenia swego wielowiekowego istnienia prawdziwymi cnotami ewangelicznymi, którymi jaśnieje św. Józef" (RC 30). Aktualność odwoływania się do wstawiennictwa i opieki św. Józefa nad Kościołem nabrała jeszcze nowego wymiaru z racji wejścia Kościoła w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa z jego misją ewangelizacyjną. To od św. Józefa wszyscy chrześcijanie winni uczyć się nie tylko życia ewangelicznego, ale też udziału w zbawczej misji Chrystusa. Winni też, w okolicznościach naszego czasu, modlić się słowami modlitwy Leona XIII dołączonej do jego Encykliki o św. Józefie: "Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia [...], przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności [...], a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i wszelkiej przeciwności" (RC 31).
Szczególna i doniosła misja świętego Józefa wobec Kościoła Chrystusowego, zarówno Kościoła Domowego jak również Powszechnego jest mocno zakorzeniona w duchowości Maryjnej. Jako Opiekun Bożej Rodzicielki, która pozostaje typem i pierwowzorem Kościoła, święty Józef pozostaje stróżem i opiekunem tego Kościoła.
Postać Cieśli z Nazaretu nabiera dla Kościoła naszych czasów szczególnej aktualności w związku z nowym tysiącleciem chrześcijaństwa. Papież dostrzega te problemy, lecz widzi przede wszystkim wielkie wyzwanie dla przyszłych pokoleń. „Sobór Watykański II na nowo uwrażliwił wszystkich na „wielkie sprawy Boże”, na tę „ekonomię zbawczej tajemnicy”, w której Józef w sposób szczególny uczestniczył. Polecając się przeto opiece tego, któremu Bóg sam „powierzył straż nad swymi najcenniejszymi i największymi skarbami”, równocześnie uczymy się od niego służyć „zbawczej ekonomii”.(RC 32)
Kościół współczesny przeżywa obecnie trudne chwile: zmaterializowanie, rozluźnienie moralne, laicyzacja i brak jedności. Tworzymy jedną, wielką rodzinę, wobec której św. Józef pełni władzę ojcowska. Ojcowska miłość św. Józefa obejmuje każdego, kto należy do Kościoła. Ta opieka jest zupełnie wyjątkowa i nie ma w niej udziału żaden święty, bo żaden nie dostąpił zaszczytu, aby być patronem całego Kościoła. Bóg Ojciec w dalszym ciągu posługuje się św. Józefem, czyniąc go reprezentantem swej ojcowskiej troski w stosunku do Kościoła. Niezwykła uległość św. Józefa wobec natchnień Ducha Świętego pozwala mu brać udział w niewidzialnym rządzeniu kościołem i interweniować według wskazań Bożej mądrości. Stąd powstaje u św. Józefa poczucie odpowiedzialności wobec ogółu chrześcijan, którzy mu są w jakiś sposób powierzeni. Oni bowiem tworzą Kościół tj. niezliczoną rodzinę rozsianą na przestrzeni całego świata, dla której Józef, jako mąż Maryi a przybrany ojciec Jezusa Chrystusa jest prawdziwym Opiekunem i Patronem. Jest naturalną rzeczą w połączeniu z godnością św. Józefa, by jak kiedyś czuwał nad Rodziną nazaretańską i zaopatrywał Ją w niezbędne środki utrzymania, tak i teraz, przez swoje wstawiennictwo otaczał opieką Kościół Chrystusowy. Posłannictwo św. Józefa trwa przez wieki, a jego ojcowska opieka obejmuje każdego z nas. W skuteczny sposób pomoże każdej duszy, która mu się poleci. Ta wielka rodzina Kościoła świętego ma iść śladami Rodziny nazaretańskiej, żyjąc także w zjednoczeniu z Jezusem. Bóg Ojciec jest najwyższym Panem losu Kościoła i wszystkich etapów jego rozwoju. To On własną swą władzą ustanowił czas i chwile rozwoju swego królestwa. Kierując rodziną nazaretańską za pośrednictwem Józefa, posługuje się nim w dalszym ciągu w kierowaniu Kościołem i czyni go reprezentantem swej ojcowskiej troski.
W dzisiejszych czasach, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy opieki świętego Józefa, ponieważ Kościół jest ze wszystkich stron zagrożony. Misja Józefa jest zatem także i naszą misją, w której mamy strzec Chrystusa, pozwalać Mu rosnąć w nas samych i dawać o Nim świadectwo. Święty Józef – choć milczy to ma nam jednak bardzo wiele do powiedzenia. Należy wykorzystać Jego orędownictwo, opiekę i wielką miłość, aby pokochać Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa. 
Święty Józef jako człowiek wielkiej troski o dom jest bardzo aktualny dzisiaj, bo przecież” dom rodzinny to ojciec powracający z pracy, wnoszący w niego całą swoją siłę i mądrość, budujący poczucie bezpieczeństwa”. W tym momencie przywołuje się św. Józefa nazywanego w Litanii Ozdobą życia rodzinnego.
„Pokładając ufność w przemożnym wstawiennictwie św. Józefa – przypomina Jan Paweł II w Adhortacji - Kościół widzi w nim również wspaniały wzór... dla całej chrześcijańskiej wspólnoty, niezależnie od warunków życia i zadań, jakie w niej pełni każdy z wiernych” (RC 30), jest wzorem modlitwy i ciszy wewnętrznej ojca, przykładem religijności i zachowywania Bożych praw. 
Ojciec Święty Jan Paweł II podczas audiencji 20 kwietnia 1993 roku skierował słowa do pielgrzymów z diecezji kaliskiej: „W adhortacji Redemptoris Custos napisalem między innymi: "Szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościola i że Kościół tak wiele się spodziewa po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był on małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa (. . . ). J ózef był prawnym i naturalnym stróżem, opiekunem i obrońcą Rodziny Swiętej (...). Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przed wszystkimi innymi, aby teraz swą potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu" gdzie było tego potrzeba» (n. 28). Sw. Józef jest patronem Kościoła naszych czasów. Jego orędownictwo jest bardzo potrzebne Kościołowi przeciw zagrożeniom, które pojawiają się ustawicznie, a przede wszystkim jest potrzebne dla umocnienia Kościoła w podejmowaniu nowych zadań i nowej ewangelizacji. Tego orędownictwa, tej pomocy z wysoka, potrzeba Kościołowi w Polsce, gdyż Kościół ten stoi u progu nowych czasów. Za ten Kościół jesteśmy współodpowiedzialni.” [L’Osservatore Romano numer 5-6/1993]

ZAKOŃCZENIE

Wielość tytułów, którymi obdarowany został św. Józef wskazuje na aktualność jego świętości, tak dla życia jednostek jak i wspólnot. Zwany świadkiem tajemnicy Wcielenia, wierzącym w mroku, wychowawcą, prorokiem, robotnikiem, mężem kontemplacji, głową rodziny, mężem milczenia, mężem sprawiedliwym, sługą, ubogim, człowiekiem o czystym sercu i prostej duszy, mężem pełnym mądrości, człowiekiem wiernym, pełnym nadziei, pośrednikiem, patronem Kościoła. Wymienione przymioty nie są wszystkimi, jakimi obdarzony jest św. Józef, a które składają się na obraz człowieka świętego. Józef poprzez ofiarę życia i niezłomność ducha jest ciągle aktualnym wzorem świętości, mimo upływu czasu istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego rodzaju wzorzec świętości, i to w wymiarze indywidualnym i społecznym. Święty Józef, duchowy ojciec Jezusa, dziewiczy mąż Maryi i Głowa Świętej Rodziny, realizując na co dzień posłannictwo zlecone mu przez Boga w pełni zasługuje na to, aby być wzorem świętości w wymiarze ponadczasowym. Świętość jest niczym innym jak zaufaniem, wewnętrzną przyjaźnią z Bogiem. Stałe wcielanie w życie cnót zwanych teologicznymi i kardynalnymi sprawiło, że św. Józef stanowi wzorzec duchowy zarówno dla ludzi świeckich jak i duchownych.
Józef jest przykładem człowieka harmonijnie uformowanego. Prawość jego wnętrza jest widoczna również na zewnątrz. Dla niego życie i bycie sprawiedliwym oznaczało wyrobienie w sobie szczególnej wrażliwości sumienia. Na drodze swego codziennego życia realizował słowa Chrystusa, że każdy powinien być doskonałym, jak jest doskonały Ojciec Niebieski. Świętość wypełniała jego wnętrze, wyciskała na nim Boże podobieństwo. Z miłości do Boga cenił siebie i innych, nie czyniąc niczego, co sprzeciwiałoby się ludzkiej godności. Wśród współczesnej obłudy, ogromu nieprawości i zakłamania św. Józef jawi się jako wezwanie do doskonałej szczerości, której Chrystus pragnął od swoich uczniów. Św. Józef jest tym, który nie tylko pragnie wskazać każdemu właściwą drogę do pełnego zrealizowania drogi powołania życiowego, ale także jest orędownikiem tych spraw przed Bogiem.
W świetle refleksji nad Adhortacją apostolską Redemtoris Custos papieża Jana Pawła II spostrzec można św. Józefa jako wzór życia wiarą. Każdy chrześcijanin powinien uczyć się od niego nadprzyrodzonej wiary. Jego wiara i wierność wyrażały się w gotowości służenia planom Boga. Józef widział i słyszał Jezusa, nosił Go na rękach, skierował swój wzrok wiary na to wszystko, co niewidzialne, co obiecał Bóg przez Anioła. Wierzył, że Ten, kogo widział, słyszał, dotykał i tulił był Synem Boga. Zachował niezłomną wiarę. W tej wierze żył i umarł, ona stanowiła normę jego postepowania, wszystkich jego myśli i czynów. Wiara Józefa była heroiczna.


BIBLIOGRAFIA

JAN PAWEŁ II Ahortacja apostolska Redemptoris Custos Liberia Editrice Vaticana 1989
Ateneum kapłańskie tom 132, styczeń 1999
Chmielewski M (red) Duchowość świętego Józefa z Nazaretu Homo meditans XXIV, Lublin 2003
Deiss Lucien Józef Maryja Jezus Kraków 2002
Joly Augustyn OSB The glories of St. Joseph Denver 1997
Kałdon Stanisław OP Święty Józef Oblubieniec Maryi modlitewnik, Kraków 2001
Kempiak Ryszard, Józef – mąż Maryi” rozważania biblijne Kraków 2004
L’Osservatore Romano numer 5-6/1993
O. Anzelm od św. Andrzeja OCD Opiekun Dzieciątka Jezus, Łódź 1999
Patrignani Father, SJ A manual of practical devotion to ST. Joseph Illinois 1992
Schmid Werner Zeugnisse der Kirche über ihren Schutzpatron Kleinhain 2000
Suenens kard Leon Joseph Drogi święty Józefie Kraków 2003

http://wspolnotajozefa.blogspot.com/